1 VIII 2019

Kolejna rozmowa o pracę za mną. Po pierwszym etapie, który całkiem nieźle mi poszedł, (17 na 20 punktów) jakiś dziwna mała kropla optymizmu we mnie wstąpiła. Jednak dziś wyschła. I to dość szybko. Gdy przyszedłem na rozmowę na swoją kolej czekała młoda dziewczyna. Wróć, raczej prukwa. Taki fakt, młoda, a już prukwa. I jak każda taka prukwa, siedziała nabzdyczona i ledwo co wybełkotała dzień dobry, na moje przywitanie. Gdy zawołana ruszył się z miejsca, okazało się, że nosi identyfikator pracowniczy. Czyli mnie przypadał rola statysty w jej show. W czasie jej produkowania się zza zamkniętymi drzwiami mnie przez głowę przelatywało milion myśli. Żeby sobie darować i po prostu wyjść, ale to jednak nie w moim stylu, staram się wszystko doprowadzać do końca. Wściekłość mieszająca się z myślami samobójczymi. Ogólnie wielki miszmasz. Zostałem, mimo tego, co się działo w mojej głowie, nie najgorzej sobie poradziłem na rozmowie. A na koniec usłyszałem, żebym startował w następnych konkursach. Oczywiście szybko dodano, jak mi dziś nie poszło. Szopka skończona. Kurtyna. Mogą być brawka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s