15 V 2020

Co za dzień. Małgorzata Kidawa Błońska zrezygnowała z ubiegania się o prezydenturę. I jak to bywa, zaraz odezwał się chór jej współczujących. Co ciekawe, ci sami soliści tygodniami hejtowali kandydatkę KO, mówili, jaka jest słaba, zastanawiali się kiedy zostanie zmieniona. Nowym kandydatem został Rafał Trzaskowski. Moja mama bardzo się ucieszyła. Nawet gotowa jest podpisać się pod jego kandydatura. W intencji jego wygranej wypita została nalewka z truskawki.

30 IX 2019

Coś ze mną chyba nie tak. Oglądam dziś telewizję i nagle wpadam w ekstazę. Stało się to na „Wielkich brytyjskich wypiekach”. Zobaczyłem kuchenkę, w której drzwiczki do piekarnika chowają się na dolę. No o mało się nie obśliniłem. Cudeńko, które chętnie bym przytulił.

Dziś odbyła się premiera nowego spotu reklamowego PiS-u z działem Janusza Rewińskiego.  Internauci przy tej okazji, przypomnieli jego rolę Siary w filmie Machulskiego „Kiler”. Uważam, że do poetyki PiS-u świetnie pasuję inne znana rola tego aktora i satyryka. Miśka z „Kabaretu Olgi Lipińskiej”. To był karierowicz, kawał chama, który wszystkim pomiatał i chciał trzymać twardą ręką. Teraz on może zadać społeczeństwu pytanie, które on przez lata słyszał „Misiek chcesz cukierka?”.

19 IX 2019

Taki stary jestem, a taki durny. Oj jak łatwo dałem się skusić. Ciekawość mnie kiedyś zniszczy, a teraz komuś zapewniła klikalność i kto wie, czy nie premię. Na głównej stronie jednego z portali rzucił mi się w oczy news o prezencie urodzinowym, jaki od męża dostała Natasza Urbańska. Zastanawiałem się, co Janusz Józefowicz dał swojej drugiej żonie w dniu jej święta. Może kolię z brylantami, a może konia, futro? Przez moment pomyślałem o lekcjach aktorstwa, ale to chyba byłaby mieszanka szydery i okrucieństwa. Bo kto chciałbym, by w dniu urodzin w twarz rzucić mu jego słabość. Nic z tych rzeczy. Józefowicz swojej żonie dał gwiazdę przed ich teatrem. Czyli nadal udajemy Hollywood na naszym mały podwórku. Coraz chyba mniej miast, miejsc jest, by takie gwiazdy na chodniku nie leżały. Choć może się nie znam i Józek zrobi Nataszy dobrze, bo na inne nagrody, wyróżnienia ta pani liczyć nie może.

Ciekawy poranek zaliczyła dziś kandydatka na posłankę z list PiS-u aktorka Dominika Figurska-Chorosińska. W czasie wywiadu w radiu Zet okazało się, że potencjalna posłanka, nie wie, ilu w polskim sejmie zasiada posłów, o tym ilu jest senatorów, też nie ma bidulka pojęcia. Padła też, na pytaniu ile musi mieć lat kandydat na prezydenta RP. Według niej pierwszym niekomunistycznym premierem był nie Tadeusz Mazowiecki , a Olszewski. Za to wyznała, że pokochała obóz dobrej zmiany. Na miejscu PiS-u bym uważał. Powszechnie wiadomo, że pani Dominika jest kochliwa i z wiernością to różnie u niej bywało.

7 IX 2019

Jarosław Kaczyński na konwencji swojej sekty ogłosił swoją definicję rodziny. Według niego jest to kobieta, mężczyzna w stałym związku i ich dzieci. Kto by się spodziewał, że tak po własnej bratanicy pojedzie?A tak już serio, to pokazuję, że Kaczyński ma strasznie przestarzałą wizję rodziny. Wykluczająca samotnych rodziców, dziadków wychowujących wnuczęta, a nawet homorodziny. Wyklucza ludzi bezdzietnych. Wszystko to przypomina sytuację z 1992 roku z USA. Jest rok wyborczy, o reelekcję ubiega się George H.W Bush z wiceprezydentem Danem Quaylem. I ten ostatni krytykuje Murphy Brown, fikcyjną bohaterkę ówczesnego hitowego serialu komediowego, za decyzję o samotnym macierzyństwie. Uważał, że to godzi w wartości rodzinne. W pierwszym odcinku nowego sezonu twórcy serialu odnieśli się do tych słów, które wywołały spore zamieszanie. To pokazuję, w jakim świecie mentalnym żyje Kaczyński.

18 VII 2019

Obawiam się, że te wybory opozycja już przegrała. Swoimi wiecznymi fochami tak zwani liderzy mogą zniechęcać do głosowania i zostania w dniu wyborów w domu. Frekwencja zapewne będzie sprzyjać partii rządzącej. O dużej frekwencji można będzie pomarzyć. I może się okazać jesiennym, niedzielnym wieczorem, że PiS w nowym rozdaniu ma większość konstytucyjną. PiS już jest w trakcie kampanii, a oni nadal okładają się łopatkami w piaskownicy. Lewicowe ugrupowania dopiero teraz dyskutują ze sobą. Ciekawe czy rozmiary ego znowu nie wezmą górę. Czy po dziwnych zachowaniach, różnych krętactwach znowu udzieli się wyborcom urok Roberta Biedronia? Czy nawet uda im się, lewicy, ułożyć listy wyborcze. Z PSL nie ma teraz dobrego wyjścia, jeśli nie wjedzie do Sejmu, ich głosy zabiera PiS, jeśli jakimś cudem przekroczy próg wyborczy, to wielce prawdopodobne, ze stanie się koalicjantem partii Kaczyńskiego. PSL po czterech latach bycia w opozycji jest wygłodniały wszelkich fuch rządowych. Zapowiada się, że trzy potencjalne koalicję będą w czasie kampanii okładać się między sobą. PiS tak naprawdę nie musi nic robić. Gratuluję.