4 V 2021

Gdy po ciężkim, męczącym dniu w porcie, wieczorem w domu dostajesz małe przedstawienie Hamleta i to z uśmiechem na twarzy, masz ochotę człowieku albo wyć, albo się wydrzeć. Ale dla dobra ogółu milczysz. Scenę odstawiasz w teatrze w swojej głowie.

3 V 2021

Bridgertonowie to kolejny serial, który wygląda jak sfilmowana sesja zdjęciowa dla magazynu mody. Na ekranie mamy piękne kostiumy, makijaż, dekoracje, ale jak aktorzy zaczynają mówić, zaczyna się dramat. Wieję nudą, dialogi albo szeleszczą, albo są wprost durne (Jak można zadać, widząc kogoś przed sobą, pytanie, czy nie jest na statku?). Głównym zadaniem aktorów było wyglądać ładnie w kostiumach, talent aktorski, był znacznie mnie ważny. Serial jest potwornie rozwlekły. Spokojnie z 8 odcinków, można było zrobić 6.

2 V 2021

Zmarł Bronisław Cieślak. Miał tego farta, że dzięki jednej roli wszedł do świata pop kultury i stał się ikoną. Wyśmienicie stworzył postać Sławomira Borewicza, zdobywając sympatię milionów Polaków. Od w mało ciekawych i kolorowych czasach, na ekranach telewizorów mieliśmy naszą wersję agenta 007. Z charyzmą, lekkim cynizmem i dobrze pachnący.

1 V 2021

Mało przyjemnie zaczął się ten miesiąc. Od samego rana potężna dawka stresu i dzień bez gazu. Rano gaz w butli się skończył, dziś panowie nie jeżdżą, więc została kuchenka elektryczna. A gotowanie na niej to koszmarek.

30 IV 2021

Przygody autobusowe i w jego okolicach. Od jakiegoś czasu o poranku na przystanku widuję pewnego chłopaka. Niestety jeździmy innymi autobusami, jednak przez kilka minut mogę cieszyć nim oko. Może nie jest super przystojniak, ale całkiem fajny. Ostatnio zobaczyłem, jakie w torebce miał drugie śniadanie. Składały się na nie serek waniliowy homogenizowany i dwie drożdżówki, takie z marmoladowym oczkiem. I jakoś mi zauroczenie przeszło, toć to śniadanie idealne dla sześciolatka. Gdy w autobusie o poranku, po latach spotykasz starą znajomą, a ty ci mówi, że schudłeś, to chyba można uznać, ze wspaniale dzień się zaczął.

27 IV 2021

Do 19 lipca zacumowałem do pewnego portu. Tkwię w nim od kilku tygodni. Jest różnie. Finansowe powiedzieć słabo, to nic nie powiedzieć, są tylko mgliste obietnice kokosów. Ogólnie co chwilę małe, ostrzegawcze lampki się pojawiają. A ja to mieszanka lęków, stresu i czarnowidztwa.

24 IV 2021

Ból i blask Almodóvara śmiało, można zaliczyć do najlepszych dziel tego reżysera. Film niezwykle intymny. Rozmowy głównego bohatera z umierającą matką niezwykle wstrząsające, zwłaszcza dla mnie osoby homoseksualnej. Do tego Antonio Banderas w jednej z najlepszych ról.

22 IV 2021

Jedna piosenka. Dwie ikony. A ja od kilku wieczorów przy tych paniach kręcę tyłeczkiem.

18 IV 2021

Powoli niemalże do szewskiej pasji doprowadza mnie narzekanie na pogodę, jaką mamy ostatnio. A przecież teraz mamy tradycyjną pogodą, jaką powinna być w kwietniu. Ostatnie lata, gdy po niby imię, przychodziły upały, najwidoczniej sprawiły, że zapomnieli niektórzy, jaki klimat mamy. Deszcze przecież teraz są bardzo potrzebne. Wszystko budzi się do życia i woda jest bardzo potrzebna. Jeszcze przyjdzie ciepło.

14 IV 2021

Ostatnio w moje ręce wpadła jeden z tomów cyklu Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilamowskim. I załączyła mi się moja porno wyobraźnia. Głównego bohatera uczyniłem męską wersją Emmanuelle. Oczywiście w wersji homo. Oj straszny zboczuś ze mnie, albo jestem dziwnie napalony.