22 XI 2020

Z każdym dniem czuję coraz większą nienawiść do pewnego sklepu z branży jubilerskiej na A. Uważam, że nie zasłużyłbym, wymienił ich nazwę. Wszystko przez ich ostatnią reklamę. Przez nich jestem na granicy znienawidzenia jednej z moich ulubionych piosenek Zbigniewa Wodeckiego. Tak często ją słyszę, w dodatku z tak paskudnym obrazkiem, to może sprawić, że można diametralnie zmienić swój stosunek do danego utworu. Wstydźcie się A.

20 XI 2020#

Rzeczywistość zaczyna odbijać się na moich snach. Już kolejny raz śniło mi się, że idąc na zakupy, bylem bez maseczki. Moja senna postać była tym faktem przerażona. Usta i nos zakrywałem rękawem. Czasami czuję, że nie jeden psycholog na moich snach napasłaby niezłą pracę.

Nadal mocno ograniczam obecność na portalach społecznościowych. Można powiedzieć, że uciekam od ich zgiełku. Albowiem na swój sposób wyciszam się, jakby uciekł z najbardziej ruchliwego skrzyżowania miasta. Gdzie obok pędzących samochodów, autobusów, tramwajów jest pełno handlarzy, a każdy na cały głos zachwala swój towar.

17 XI 2020

Na stare lata człowiek został jedną, w moim przypadku małą, pierdoloną maszynką do głosowania. Niektórzy nagle sobie o człowieku przypominają i proszą o głosy w plebiscytach dotyczących ich pociech. A ni jak się masz, a ni zapytani, czy jest się zdrowym, tylko link i zagłosuj. Nie ma to jak przyjaźń.

16 XI 2020#

Gdy człowiek na chwilę loguję się na FB, widzi błąd w poście jednej z grup, którą obserwuję i nie reaguje, czy można to uznać za postęp w odwyku? Zauważyłem po tych kilku dniach znaczniej mniejszej aktywności tam, bez kontaktu z innymi, że zaczynam się wyciszać i uspokajać. Obym w tym stanie wytrwał jak najdłużej. Chyba nawet w sieci nie potrzebuję kontaktu z innymi. Najwyraźniej nie każdy stworzony jest do życia towarzyskiego i uczuciowego.

15 XI 2020

Zanosi się, ze za chwilę pisząc o Edycie Górniak jedynym pozytywem, będzie jej występ na Eurowizji. Potem będzie trzeba wymieniać poszczególne jej dziwaczne zachowania i wypowiedzi. Od kilku dni w mediach słychać oburzenie po wypowiedziach piosenkarki na temat koronawirusa i „statystach na szpitalnych łóżkach”. Media jednak same stworzyły takiego potwora. I to nie jednego. Gdy z lenistwa na różne tematy, zamiast szukać wypowiedzi fachowców, zwracano się do celebrytów wszelkiej maści. I przez lata narosło nam całe stado fachowców na każdy temat. Górniak zaś jest kolejnym przykładem, że jak się nie ma od lat sukcesów zawodowych, żadnych nowych wspaniałych płyt, to kończy się w taki, żałosny sposób.

14 XI 2020

Po wielu, wielu latach ponownie udało mi się obejrzeć film Richarda Attenborough a „Chaplin”. Fenomenalnie zrealizowana biografia geniusza i twórcy kina. Robert Downey Jr. chyba w roli życia. Aż żal, ze Oscarem nie został nagrodzony. Że skończyło się na nominacji ( Al Pacino wtedy wygrał za ‚Zapach kobiety’, dla mnie niezasłużenie). Szkoda, że na tyle lat aktor stał się Tonym Starkiem. W każdym kadrze widać wielką miłość twórców do filmów z tamtych lat. Do tego kostiumy, świetni obsadzeni aktorzy.

12 XI 2020

Czuję się coraz bardziej zmęczony. Może niewyspanie daje się we znaki? Dla wyciszenia powoli wycofuję się z życia na portalach społecznościowych. Bo to też miało chyba na mnie wpływ. Trochę mnie męczyły prośby innych. Właściwie trudno je nazwać prośbami. To stawianie mnie przed faktem dokonamy, bez nawet pomyślenia, że mogę powiedzieć nie. Nie ma opcji, że mogę odmówić.

10 XI 2020

Jeszce kilka dokumentów, reportaży np. o Dziwiszu i okaże się, że pontyfikat Jana Pawła II był najgorszym, co się mogło przydarzyć kościołowi katolickiemu. Na światło dzienne wychodzą coraz nowe grzechy i zaniechania. Coraz więcej ofiar będzie się kojarzyć z latami JP II w Watykanie.

9 XI 2020

I znowu bezsenność mnie dopadła. Od kilku tygodni mówiąc delikatnie, słabo sypiam. Ale tej nocy to już było mocno. Jak łącznie spałem trzy godziny to będzie dobrze. Chyba najgorsze jest to, że czuję, senność, ale jak się położę, głowa na poduszce, łapki na kocyku to sen odchodzi. I ta leżę, coraz bardziej zmęczonym, zirytowany, zły na siebie, że nie mogę zasnąć. A jak sen już przyjdzie, to jest płytki. Po porannym przebudzeniu to mało zrelaksowany jestem. I potem rzez cały dzień mam ochotę warczeć na innych.