Na huśtawce nastrojowej. To leki i stres, to ich oswajanie i racjonalizowanie. Przeżyć te kilka dni najbliższych.
25 X 2026
Moja wyobraźnia zaszalała i ukazał mi iście diaboliczną wizję. Mianowicie duet prowadzących Ewa Drzyzga Tomasz Sianecki. Dla mnie ta dwójka to przykład, jak dobrze zacząć, a potem koniec mieć żałosny. Od razu mówię skupie się bardziej na ich karierze telewizyjnej, związanej z TVN. Ona jako gospodyni Na każdy temat była naprawdę dobra, odpowiednio ciepła i wrażliwa, a i tematy poruszano często ważne, społecznie ciekawe i mogące uwrażliwić widzów na inności. Niestety im dłużej program był na antenie, tym bardziej zmieniał się w swoją parodię. I niestety Drzyzga dawała temu swoją twarz. A teraz w Dzień dobry tvn, jest jeszcze gorsza, infantylna aż do bólu.
Teraz czas na pana S. W Faktach, robili bardzo dobre materiał, często były one ostatnie, czyli takie lżejsze. Potem nastała era Szkła kontaktowego. I olbrzymi sukces z tym związany. I pomyśleć, by można, że sukces tylko młodym może uderzyć do głowy. Okazało się, że nie. On uwierzył w swoją wielkość, nieomylność i wspaniałe poczucie humoru. I czasami można odnieść, że program jest dla niego, nie dla widzów. I tez mam wrażenie, ze stopniowa rozwala swój program. Zwłaszcza cenzorskimi zapędami.
24 X 2026
Przyznaję się, mam wybitnie słabą wolę. Miałem nie zaczynać rozmów, nie składać życzeń urodzinowych, tym, którzy mi nie składają, wiem to zahacza mocno o bycie płytkim. Dziś jednak złożyłem życzenie urodzinowe Ev. Ok, przyznaję się wysłałam GIF-a, a nie jak to mam zwyczaju takie spersonalizowany. O dziwno, chyba nawet tym sprawiłem jej radość. Kilka wspomnień padło, kilka zapytań też. Było prawie miło, prawie jak za dawnych lat. Ale cóż, trzeba mieć świadomość, że wszystko się zmienia i charakter niektórych znajomości też. Może być smutno, może być zal, ale trzeba się i z tym faktem pogodzić.
23 X 2026
Z archiwum Psiks.
Na piątkowy wieczór za Światem młodych, dwóch przystojniaków. Na zdrowie.

22 X 2026#&
Donaldo Trumpo uwiódł swoich wyznawców antyestablishmentową postawą. Co już samo w sobie, patrząc, kim jest, było pocieszne. Od kilku lat jęczy, że należy mu się pokojowa nagroda Nobla. Teraz dodał nową. Okazuję się, że należy mu się też Pulitzer. Jak na istotę podobną gardzącą takimi sprawami, ogromnie chce być ich laureatem.
21 X 2026
Nadany w ubiegłą niedzielne odcinek Daje słowo Maciej Orłoś z Jolantą Kwaśniewską był jednym z najchętniej oglądanych programów telewizyjnych w tym dniu, a także to odcinek z najwyższą oglądalnością tego programu.
Co to pokazuję? Ze Jolanta Kwaśniewska nadal ciekawi ludzi. Że może ludzie tęsknią z nią w roli pierwszej damy. Trzeba to przyznać, że udało się jej w Polsce stworzyć wzór tej funkcji. I też trzeba przyznać, stworzyła wysokiej klasy markę. Mimo kilku wpadek, kilku śmieszności, nadal cieszy się szacunkiem i uznaniem wśród dużej części Polaków.
A sam program? Cóż urocze spijanie sobie z dzióbków, słodko pierdzące rozmowy. Niby nic wielkiego, ale może to idealny program na wczesny niedzielny wieczór.
20 X 2026&
Uwaga wpis zawiera SPOLIERY!!!!!!!
Z odrobiną smutku zakończyłem swoją przygodę z niemieckim seriale Babylon Berlin. Po pięciu sezonach czas się rozstać z produkcją, z którą w dużej mierze odpowiadał Tom Tykwer (był pomysłodawcą, współautorem muzyki, scenariusza i reżyserem).
I jak w poprzednich sezonach, także tutaj widać olbrzymi budżet, jaki miał ten serial. Wizualnie to jest dopieszczone. Kostiumy, wnętrza, ale też szerokie plany. Widać, że Berlin był metropolią.
Sama historia, jednak czasami ociera się o absurdalność, szczyty tego mamy w pożarze Reichstagu, w którym znajduję się grupka bohaterów. I jak to bywa w filmach i serialach, giną wydawać się mogło, ważni bohaterowie, ci żli, ale jakoś nikt tego nie zauważa. Charlotte w jednym odcinków zastrzeliła tego złego, w następnym zaś potępia Gereon za planowany zamach na Hitlera. To trochę może irytować.
Serial zaczyna się 1 929 roku, kończy w 1933 i wid zmoże być przerażony, jak w tak krótkim czasie miasto, dekadenckie, pełne tolerancji zmienia się, jak staję się coraz bardziej brunatne. Chociaż w piątym sezonie jeszcze i oni goszczą w klubie gejowskim, wiem, że to jest koniec. W finałowym sezonie mamy też odniesienie do pierwszego, ponownie pojawia się Adenauer i piosenka Zu Asche, Zu Staub, tym razem w innym wykonaniu i aranżacji. W pierwotnym pojawia się na sam koniec, jako tło dla zdjęć zbombardowanego Berlina. Przypomnienie sobie pierwszego pojawiania się tej piosenki i tego w ostatnim sezonie, już w Paryżu, pokazuję zmiany jakie zaszły. Jak dekadenckie czasy odeszły.
Wrażenie zrobiła też sama końcówka. Dowiadujemy się o losach autentycznych bohaterów, a o tym mówią aktorzy grający te rolę.
Oglądając ten finałowy serial, czasami przypominał mi się to film Zmierzch bogów Viscontiego, to Kabaret Fosse, a czasami dwa filmy Tarantino Bękarty wojny i Dawno, temu w Hollywood. Bo z jednej strony chyba dość ciekawy obraz tamtych czasów, z drugiej jednak miejscami dystans jakiś.
Szkoda, też, choć mogę to jakoś zrozumieć, że mój ulubieniec Clemens Schick jako Adolf Hitler nie ma wieel do grania. On pojawia się jedynie gdzieś w tle. W końcu to nie jest serial o nim.
19 X 2026#
Hipokryzja TVN.
Od jakiego czasu mam wrażenie, że w stacji albo są jakieś dwa obozy, albo traktują swoich widzów niczym stado imbecyli.
Od dłuższego czasu na antenach tej stacji są materiały, o tym jak szkodliwe jest upublicznianie wizerunku dzieci w mediach społecznościowych. Ile zła to może wyrządzić małoletnim, na co one są narażone. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy AI szaleję, gdzie przeróbka zdjęcia trwa moment, gdzie szybko z niewinnego zdjęcia można zrobić porno fotkę. To akurat w pełni popieram. Niestety, jednocześnie po raz kolejny po Afryce Express, promuję się Monikę Hoffman-Piszorę, kobietę, która karierę w sieci zawdzięcza publikacji zdjęć swoich dzieci. To co ona robi, to patologia XXI wieku. Oby kiedyś te dzieci poszły do sądu i dostały wysokie odszkodowanie, za okradanie ich z prywatności i dzieciństwa.
Inny przykład. I znowu najpierw pochwała. Pochwała za materiały o zmianach klimatycznych, o tym jak szybko następują i jakie bywają niebezpieczne. Tymczasem w sobotnie przedpołudnie, dwie panie cieszyły się, tylko czekałem, aż przybiją sobie piątki na wizji, że w nadchodzącym tygodniu może być nawet 20 stopni ciepła. O tej porze roku, to jednak za wysoka temperatura.
18 X 2026
Z okazji 70-lecia legendarnej i kultowej Kobry, Teatr Telewizji w ubiegły poniedziałek nadała Wnuczkę Picassa przedstawienie w reżyserii i napsiana przez Juliusza Machulskiego.
Dość cudowny to był teatr. Błyskotliwe napisany, widać też mały zaczyn do późniejszego filmowego hitu, czyli Vinci. Wnuczkę Machulski napisał mając 19-lat. Zabawne były taki puszczanie oczka do widza w żartach i tekstach właśnie na temat Kobry. Dobrze to zagrane, zwłaszcza wyróżniali się Masza Wągrocka, Aleksandra Domańska, Andrzej Zieliński, Jędrzej Hycnar, Ewa Kolasińska. Do tego dobre tempo, dobre zdjęcia, czego chcieć więcej od dobrej, na poziomie zrobionej rozrywki?
17 X 2026
Ostatnio sobie myślę, ze chciałbym się spotkać z MC i upić się do urwania filmu. Tak żeby choć na chwilę, może dwie zapomnieć o wszystkim. Wiem, wiem, to nie metoda. Wiem, że to nic by nie dało, no może poza kacem dnia następnego. Może jeszcze jakieś jakieś upodlenie w czasie czynności zatruwania się by przydarzyło. Ale kłopotów, by to nie rozwiązało.