Po latach oglądając serial Teoria wielkiego podrywu, dochodzę do wniosku, że to serial o masochistach.
Teoria leci sobie u mnie czasami, gdy chcę by coś gadało mnie więcej w porze obiadu. I widzę, że prawie wszyscy bohaterowie muszą lubić cierpieć, być poniżani. Inaczej trudno mi sobie wytłumaczyć, ze przez tyle lat zadają się z Sheldonem. Osobą, która obraża, która musi postawić na swój inaczej strzela focha, która poniża wszystkich i nie szanuję nikogo. Jakoś specjalnych korzyści z tej znajomości nie widzę. Leonard, ten to dopiero musi lubić być ponizanym. Po mieszkać tyle lat z kimś takim, to musi być katorga. Spokojnie mógłby się wyprowadzić, zamieszkać z kimś innym. Nikt z paczki przecież korzyści finansowych z tej znajomości nie ma. Intelektualnych czy emocjonalnych też nie bardzo. Nie widać, by rozwijali się dzięki niemu. Więc znajomość z Copperem to czyste, perwersyjne wystawianie się na ból.
Tytuł królowej dramatu w tym tygodniu, a może nawet miesiącu otrzymuję Joanna Jabłczyńska. Postanowiła ona miastu i światu ogłosić swoje żale i zbolałe serduszko. Otóż nie powtórzy ona swojej wiekopomnej roli w arcydziele światowego kina Nigdy w życiu. Żali się, jak można było ją pozbawić roli, którą miała chyba grać zawsze. Tylko, że w tak zwanym miedzy czasie Tosię grał dwie inne aktorki.
Obserwując Na Wspólnej, wyraźnie widać, jak panna J. wyrosła z aktorstwa. Gdy kobieta po 40. nadal gra jak nastolatka, to jednak bywa nudne. To też może pokazać, ze jej druga kariera zawodowa, radca prawny, chyba nie kwitnie wybitnie, skoro takie wydarzenie urasta do roli wielkiego, szekspirowskiego dramatu.
Gdyby Jabłczyńska była utalentowana aktorsko, jak jest infantylna, to Janda, Szczepkowska czy Cielecka powinny czuć się zagrożona.
Oj, ponury żniwiarz ostatnio ostro pracuję. Teraz zabrał nam aktora Tima Curry’ego. Nie był aktorem, który był na pierwszym planie, sam nie chciał grać głównych ról. Ale przez lata stworzył kilka ciekawych kreacji. Na pewno do takich można zaliczyć rolę Doktora Frank N. Furter w kultowym filmie z 1975 roku The Rocky Horror Picture Show. Warto też obejrzeć film Trop/Clue. Co tam wyprawia to istne , czyste szaleństwo. I co roku w okresie Bożego Narodzenia, niektórzy z Was, oglądają go jako dziwacznego konsjerża w Kevin sam w Nowym Jorku. Kilka pokoleń widzów przerażał jako Pennywise w telewizyjnej ekranizacji To. Zaproponowano mu powtórzenie tej roli w film ekranizacji z 2017 roku ale ją odrzucił. Później chwalił Billa Skarsgårda , nazywając go „świetnym wyborem” do tej roli. Co ciekawe aktor panicznie bał się klaunów.
Był brany pod uwagę do roli Skazy w Królu Lwie.
Był drugim wyborem Tima Burtona do roli Jokera w filmie Batman.
Odrzuciła rolę Mitzi Del Bra w filmie Priscillia, królowej pustyni , którą otrzymał Hugo Weaving .
Zagrał brata Johna Cleesse’a w serialu Will i Grace oraz jego siostrę w filmie Za murem ogrodu.
Byłem dziś na cmentarzu. Rośnie na nim sporo kasztanowców. Tak samo, jak na biegalni. I już teraz liście na tych drzewach są suche i poskręcane. I prawie w ogóle nie ma na nich kasztanów. Żadnych zielonych, kolczastych kulek nie widać, ani na drzewach, ani na ziemi. Biedne przedszkolaki, nie będą miały materiału na robienie ludzików. Ciekawe czy to jakaś choroba drzew, czy też susza i bardzo wysokie temperatury miały na to wpływ. Ja jednak jestem lekko przerażony, tym co widać.
I znowu smutna wiadomość. Zmarła Dolly Parton. Spokojnie można nazwać ją ikona. Piosenkarka, autorka piosenek, aktorka, filantropka, kobieta interesu. Chyba też śmiało można ją określić jednym z symboli USA. Kobieta bardzo charakterystyczna, dzięki włosom, figurze i śmiechowi. Królowa country, którą podziwiali, szanowali i inspirowali się nią i jej twórczością. Angażowała się w działalność charytatywną promującą umiejętność czytania i pisania oraz zwalczającą rozprzestrzenianie się wirusa HIV i AIDS. Za tę działalność otrzymała Nagrodę Humanitarną im. Jeana Hersholta: honorowy Oscar
Napisała ponad 3 tysiące piosenek. 11 nagród Grammy, w tym prestiżowa nagroda Grammy za całokształt twórczości (Lifetime Achievement Award) w 2011 roku. 26 przebojów na 1. miejscu listy Billboard: rekordzistka pod względem liczby utworów, które dotarły na szczyt listy przebojów muzyki country magazynu Billboard (wśród artystek). 50 albumów studyjnych i ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy płyt na całym świecie.
Dolly napisała dwa swoje największe hity, Jolene i I Will Always Love Youtego samego wieczoru. Na ten drugi hit apetyt miał Elvis Presley, chcial stworzyć z nią duet. Musiałaby jednak oddać mu 50% tantiem, tak jak miał w zwyczaju w przypadku każdego duetu, który śpiewał. Ponieważ sama już opublikowała piosenkę, rezygnacja z tych tantiem nie miała dla niej sensu, więc pomimo silnego pragnienia zaśpiewania z „Królem Rock’n’Rolla”, odrzuciła prośbę.
W 1978 roku stała się jedną z niewielu gwiazd, które miały własny flipper. Wyprodukowany przez Bally Manufacturing Company. Flipper „Dolly” odtwarzał singiel Dolly „Here You Come Again”, który był numerem jeden na liście przebojów, podczas gdy flipper był aktywny. Ten przedmiot jest niezwykle poszukiwaną pamiątką po Dolly Parton.
Jej park rozrywki „Dollywood” w Pigeon Forge w stanie Tennessee jest najpopularniejszą atrakcją turystyczną w tym stanie, zgodnie z danymi Departamentu Rozwoju Turystyki stanu Tennessee.
Choć nie została wymieniona z nazwiska, Dolly Parton była jedną z producentek wykonawczych kultowego serialu grozy dla młodzieży Buffy: Postrach wampirów dzięki współpracy produkcyjnej (Sandollar Entertainment) z Sandy Gallinem, który zarządzał jej karierą.
W Ulicy Sezamkowej była postać będąca hołdem dla niej. Miała fioletową skórę i blond włosy i występowała pod imieniem Polly Darton.
To ona była pierwotnym wyborem Petera Gabriela do zaśpiewania żeńskiego wokalu w duecie „Don’t Give Up” z 1986 roku. Odrzuciła propozycję, ponieważ nie kojarzyła go.
Zmarł pisarz Ignacy Karpowicz. Był autorem takich powieści jak Ości, Gesty, Balladyny i romanse. Może nie uwielbiałem go nad życie, ale chętnie sięgałem po jego książki. Zawsze miały ciekawych, barwnych bohaterów. Miały swój sznyt. I jakoś często widziałem w nich materiał na seriale.
Wizyta na cmentarzu. Wieczorem zobaczyłem krążące po sieci zdjęcia zniszczeń, jakie dokonał wiatr na cmentarzu. Wszystko to w okolicach naszego grobu rodzinnego. W dodatku jeden podniszczony grób wydawało mi się, że to grób cioci mojej cioci. W pierwszym momencie, chciałem jej te zdjęcia podrzucić, ale wstrzymałem się. Po pierwsze było już późno, więc nic by nie zrobiła, a tylko nerwy na noc by dostała. Po drugie nie byłem tak na 100% pewny, ze to ten nagrobek. Postanowiłem wstrzymać się do za planowej wizyty i naocznym sprawdzeniu. Okazało się, zer wszystko gra.
Zmarłego w tym tygodniu Jana Frycza postanowiłem uczcić i obejrzałem Pożegnanie jesieni. Jest to ekranizacja powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza, której w 1990 roku dokonał Mariusz Trelinski.
Mimo upływu lat, ten film nadal robi wrażenie. Nic a nic się nie zestarzał, a kto wie, czy z upływem lat, nie robi się ciekawszy. Duet Maria Pakulnis Jan Frycz, to chyba najbardziej perwersyjna, demoniczna, pociągająca para w polskim filmie. Jaka to między nimi jest dynamika. Zupełnie inna zaś jest, choć również ciekawa między Fryczem, a Janem Peszkiem. I wybitna rola Henryka Bisty. Film też może zachwycać kostiumami, dekoracjami, jak się zobaczy, w jakich latach on powstawał, tym większy szacunek należy realizatorom. I jeszcze muzyka autorstwa Michała Urbaniaka. Całość tworzy hipnotyzujący, zmysłowy, szaleńczy film. Historia, która zaczyna się brawurowo, a kończy tragicznie.
Pewna sprawa mnie nurtuję. Skoro butelkomaty sprawiły, że z polskich ulic, trawników, lasów zniknęły plastikowe opakowania, to może czas na inne tego typu urządzenia. Co jeszcze zanieczyszcza nasze chodniki i trawniki? Psie gówienka. Może gdyby były takie maszyn, do których wpuszczało by się psie kupy, a otrzymywało forsę, wtedy właściciele sprzątali by po swoich pupilach? Może tylko korzyści finansowe sprawiłyby, by nasze podwórka, byłby czyste?