4 I 2026

Chyba śmiało można powiedzieć, że Daniel Craig filmem Żywy czy martwy definitywnie zarwał z siebie smoking Bonda. Po raz trzeci wyśmienicie wcielił się w prywatnego detektywa Benoit Blanca.

Ten film to takie rozkoszne, choć miejscami ciut makabryczne cudeńko. Po pierwsze jak oni tam grają. Oprócz wspomnianego Craiga, z wielką przyjemnością patrzy się na Josha O’Connora, Glenn Close, Josha Brolina, Kerry Washington czy Andrew Scotta. Grają z taką lekkością. Widać, jak bawią się tym materiałem. Po drugie jak to jest napisane. Pełne zabawy gatunkiem, dialogami. Może i jest to ciut przy długie i może pod koniec trochę traci tempo, ale mimo to seans filmu Riana Johnsona to przyjemność jest. Oby powstała kolejna część.

Ciekawostki.

Krucyfiks, który Glenn Close nosi w filmie, podarował jej w prawdziwym życiu jej ojciec, który przywiózł go z Bazyliki św. Piotra, i jest to ten sam krucyfiks, który nosiła w filmie Dom duchów.

Pod koniec listu Juda mówi, że pisał go przez „ostatnią godzinę”. To czytanie lektorskie ma miejsce godzinę po rozpoczęciu filmu.

Początkowa scena, w której ojciec Jud staje twarzą w twarz z trybunałem w sali gimnastycznej swojego seminarium, została nakręcona w Harrow Club w zachodnim Londynie – tym samym miejscu, które posłużyło za plan zdjęciowy legendarnego teledysku Ricka Astleya „Never Gonna Give You Up”.

Lindsay Lohan i Tom Hardy początkowo prowadzili rozmowy w sprawie roli głównej. Ostatecznie w rolach głównych wystąpili Mila Kunis i Jeremy Renner .

W każdym filmie Na noże (2019) Daniel Craig występuje u boku co najmniej jednej osoby, która grała u jego boku w filmie o Jamesie Bondzie. Pierwszym filmem była Ana de Armas , która zagrała także w Nie czasie umierać . Glass Onion: miał Dave Bautista ze Spectre . Żywy czy martwy: ma na koncie zarówno Andrew Scott Spectre jak i Jeffrey Wright ( Casino Royale , Quantum of Solace i Nie czas umierać .

3 I 2026&

Świąteczne filmy II.

Miasto w blasku świąt czyli bożonarodzeniowy Jake Bauer. No może nie, JB, ale Kiefer Sutherland. W tej proukcji gra on aktora z serii filmów, w których ratuję świat (brzmi znajomo co nie?). I okazuję się, że właśnie kręci ostatnią część. Jego agentka proponuję mu wystepy Angli. Tylko, że nie ląduję na prestiżowej londyńskiej scenie w Szekspirowskim, tylko na prowincji w bożonarodzeniowej pantonimie. Dla Bradley Mac to będzie okazja to poprawienie stosunków z córką, a także do zmiany siebie. Z aroganckiej dupka w kogoś miłego.

Film jak film trochęz gatunku zobaczyć, strawić, zapomnieć. Kilka zabawnych scen, zaskakująco dobry Mawaan Rizwan, jest i rzecz jasna morał. Jakoś po zmianie ciała, nie kupuję Rebel Wilson. Jest w niej teraz coś irytującego.

Film można sobie obejrzeć w jakiś wieczór. Rozerwać się trochę będzie można, ale szybko zapomnimy o tym.

Francuskie Bombki świateczne Les boules de Noel mają ciut inny klimat.

Dla rodziny Nathalie i Antoniego Boże Narodzenie co roku zamienia się w koszmar. We wspomnienaich widzmy co się działo u nich w wigilijne wieczory. Przekonana, że ​​ciąży na niej klątwa, Nathalie podejmuje radykalną decyzję: w tym roku nie będą świętować. Jednak mąż postanawia zrobić jej niespodziankę i organizuję kolację wigilijną.

Tutaj żart nieraz latają bardzo nisko. Bywa aburdalnie i czasami makabrycznie. Ale z drugiej strony, czyż nie ma takich rodzin, takich wieczerzy, w czasie których naglę nie dochodzi do wymiany pretensji, tłumionych żali. Gdzie złośliwości są wymieniane co chwila. Więc z jednej strony jest to komedia aburdalan, z drugiej jakże prawdziwa.

I muszę to przyznać, nawet przyapdła mi do gustu.

2 I 2026

A któż to wraca? Co prawda tylko na moment, ale kto wie, co będzie dalej. Dla mnie bez apelacyjnie rzecz kultowa. Wychowałem się na tym. Miss Piggy to moja pierwsza miłość. Więc nie mogłem wyrosnąc na kogoś innego, jak na geja.

1 I 2026

Sylwester i Nowy Rok pod znakiem 007. Zrobiłem mini maraton Bondów z Rogerem Moorem. Jednego z dwóch moich Bondowiskich faworytów. Drugim jest Daniel Craig. Niezły rozrzut. Od filmów prłnych humoru i dystansu, do tych w poważniejszym tonie i Bondzie bardziej ludzkim.

Przez dwa dni obejrzałem filmy od Człowieka ze złotym pistoletem po Ośmiorniczkę. Debiutanckiego sobie darowałem, przez najgorszą dziewczynę Bonda, a na ostatniego już czasu nie starczyło.

Może i czasami widać, że filmy się zestarzały, że naiwność, aż piszczy, ale nadal to jest całkiem dobra rozrywka. W czasach, gdy turystyka jeszcze nie była tak rozwinięta, gdy jeszcze tak wielu nie podróżowało, to były też piękne foldery turystyczne. Dużo egotyki różnej maści.

I chyba jest to jedyna seria, którą łatwo przerobić na porno parodię. One miejscami już, zwłaszcza w kwestii dialogowej, orlanej, o to się ociera. Rzecz jasna ja bym ją przerobił na homo porno parodię, ale sami znacię już mój gust.

31 XII 2025

Lepszego 2026.

Jeszcze w starym roku, chcę podziękować Wam, moi drodzy czytelnicy. Albowiem dzięki Wam, w porównaniu z poprzednim przybyło mi prawie 1 tysiąc wejść. Wielkie dziękuje.

Mam małe postanowieni noworoczne. Choć już teraz próbuje je realizować. Bardziej skupiać się na tych, których ja obchodzę, a nie tymi, z którymi kontakt wiecznie muszę inicjować. Przez co czuję, że się cały czas narzucam.

Jeszcze raz Wam życze, lepszego 2026

30 XII 2025

Świateczne filmy. Matki

Jakoś tak się złożyło, że w tym roku w okresie świątecznym obejrzałem kilka filmów o tej tematyce. Dwa znich skupiały się na matkach.

Co. Za. Radość. Claire (Michelle Pfeiffer) uwielbia Boże Narodzenie. Zawsze stra się, by wszystko było perfekcyjnie. Niestety rodzina niezby to docenia. I gdy pewnego dnia, rodzina odstawai kevina samego w domu, nasza bohaterka buntuję się i znika.

Historia bywa zabawna w kilku momentach. Ogólnie całkiem porządnie zagrana. Oprócz wymienionej Miśki, Denis Leary jako jej mąż, Dominic Sessa jako ich syn, czy Jason Schwartzman w roli męża jeden z córek. Kilka ciekawych spostrzeżeń, ale też kilka niedorzeczności. Wielkiego bólu przy seansie nie ma, ale też brak większej radości.

Święta z ex to kolejna historia mało szczęśliwej matki. O to historia małżeństwa Kate i Everetta. Ona pani architekt z ambicjami, on lekarz. Po ślubie zameiszkali wjego małej, rodzinnej miejscowości. On się zawodowo realziował, ona wychowała dzieci i zostałą złotą rączką. Jednak dla nie to za malo, co zrozumiałe. Postanowili się rozwieść,a ona przeprowadzić do Bostonu.

Co dobrego mogę o tym filmie napisać? Od urocza trójka aktorów: Alicia Silverstone, Melissa Joan Hart, Oliver Hudson. Miło się na nich patrzy, choć talenta wyższe stany średnie. Ale w takiej produkcji to wystarczy, Całość jest zbyt słodka. A rodzina jakby pozbawiona emocji. Wszystko przyjmują ze stoickim spokojem. Dzieci, że rodzice się rozowdza, że ojciec szybko znalałz sobie partnerkę, że matka spotyka się z dużo młodszym, głupiutkim chłopakiem, że córka przyjechała z ciut irytyującym chłopakiem. Żadnych pretensji, to aż nienormalne. I mimo, że film nawet 1,5 godziny nie trwa, to jednak ostatnie minuty, mogą nużyć. I za duża jak na mój gust inspiracja To wspaniałe życie. A koniec też niestety ma gorzkie smaki. O to bohatera znowu rezgnuję z kariery, wymarzonej pracy, bo dzieci (prawie dorosłe) nie chcą by ich dom został sprzedany.

29 XII 2025

Jest malutki, wprost tyci powód do radości, że okres świąteczny już za nami. Mianowicie nie będzie co chwila z telewizora wyskakiwać reklama Rossmana. Ta, w której matka w łazience chowa prezenty. Częstotliwość z jaką się pojawiała plus obie panie w niej występujące za każdym razem podnosiła u mnie poziom irytacji. Zacząłem zmieniać dialog. W mojej wersji córeczka pyta matkę czy się obsrała, a ona przynaję się do zatwardzenia. W ten sposób ten spot stawał się strawny. No i teraz nie będę skazany na oglądanie tego potworka.

28 XII 2025

Kochana i nienawidzona. Podziwana i wzgardzana. Zmarła Brigitte Bardot. Aktorka, pisoenakrka, działczka.

Jej życie zatoczyło ciekawe koło. Była twarzą rewolucji seksulanej, wyzwolenia z mieszczańskiego domu. By póżniej w wieku dojrzałym stać się konserwatyską. Znana ze swoich antyimigranckich, antymuzumańskich czy homofobicznych przekonań.

Bez wątpienia była jednymz symboli Francji. Także dosłownie bo stała się wzorem dla Marianne.

Nie można był odmówić jej odwagi i szczerości. Czego przykładem była jej autobiografia. W 1997 roku Nicolas jej syn wygrał proces przeciwko niej za opisy zawarte w jej pamiętnikach, w których nazwała syna „guzem” i stwierdziła, że ​​„wolałaby urodzić małego pieska”. (Ujawniła również, że próbując dokonać aborcji, wielokrotnie uderzała się w brzuch i prosiła lekarza o morfinę). Nicolas i Jacques Charrier twierdzili, że drastyczne szczegóły dotyczące konfliktów małżeńskich i odrzucenia dziecka zawarte w książce stanowią naruszenie ich prywatności – przestępstwo cywilne we Francji. Francuski sąd nakazał Bardot zapłatę 17 000 euro odszkodowania.

W 1985 roku przyznano jej francuską Legię Honorową, jednak odmówiła jej przyjęcia.

Założyła Fundację Brigitte Bardot na rzecz Dobrostanu i Ochrony Zwierząt. Początkowo finansowała ją poprzez aukcje dóbr osobistych.

Magazyn Empire umieścił ją na 49 miejscu na liście „100 najlepszych gwiazd filmowych wszech czasów”

W 1967 roku Serge Gainsbourg napisał dla niej i nagrał z nią swoją najsłynniejszą piosenkę „Je t’aime…moi non plus”, ale ona błagała go, aby nie wydał ich nagrania, więc rok później jej wokal został zastąpiony przez Jane Birkin .

Odeszła z tych, którzy sławę zdobywali, dzięki talentowi, osobowiści, a nie byciu sławną.

27 XII 2025

Wpis, raczej tylko dla dorosyłych i mocno kontowersyjny, dla niektórych.

W święta po raz kolejny udało mi się obejrzeć specjalne, charytatywne wydanie Wielkich brytyjskich wypieków. Wśród uczestników był, brytyjski sportowic, olimpijczyk, Tom Daley. A mnie na jego widok, podobne myśliw mojej głowie się pojawiały, jak na widok Matta Bomera. Jezu, ktoś się spuszcza na te piękne twarze. I jaki to musi być widok. Mam ostro porongaficzną wyobrażnię. Albo jestem mocno wyposzczony

26 XII 2025

Downton Abbey. Wielki finał to jak spotkanie z dawno nie widzianym starymi, lubianymi znajomymi. Po względem sentymentalnym jest miło, ale gdy cyk, Walenty, na bok sentymenty, to już tak sympatycznie nie jest. W jak tytuł głosi pożegnaniu z bohaterami brytyjskiego serialu, mamy do czynienia z pokoleniową zmianą warty. Zarówno na górze, jak i na dolę. Nadchodzi nowe. Ale w scenariuszu nowego ni widu, ni słychu. Kilka wątków już widzieliśmy, niektóre sytuację rozwiązują się w mgnieniu oka. Ogólnie scenariusz można odnieść wrażenie pisany na kolanie i od niechcenia. Nadal jednak aktorsko jest całkiem dobrze. Plus kostiumy, wnętrza. I jak się na tym skupimy, to rozrywka jest na całkiem wysokim poziomie. Ale dla fanów, lepiej zrobić sobie powtórkę z serialu.

Ciekawostki uwaga spoilery.

Na początku filmu Mary wspomina coś o weekendzie, a Robert zauważa, że ​​ma szczęście, że jej zmarła babcia, Hrabina Wdowa (grana przez Maggie Smith), nie słyszy, jak używa tego słowa. To nawiązanie do jednej z najsłynniejszych kwestii Hrabiny Wdowy z 2. odcinka sezonu 1: „Co to jest weekend?”.

Joanne Froggatt, grająca pokojówkę Annę Bates, była w ciąży, podczas kręcenia filmu, więc i jej bohaterka też była w ciąży.

Julian Fellowes wpadł na pomysł wątku rozwodowego, gdy Matthew Goode jasno dał do zrozumienia, że ​​nie zagra w filmie.

Film zadedykowano Maggie Smith.

Lady Petersfield jest zgorszona rozwodem Lady Mary, a później Izabela wspomina o Henryku VIII. Joely Richardson, grająca Lady Petersfield, zagrała Katarzynę Parr, ostatnią żonę Henryka VIII, w serialu „Dynastia Tudorów”.