31 III 2011

Obejrzałem francuskiego „Proroka”. Od czasów „Skazanego na Shawshank” najlepszy film o więzieniu. Obserwujemy przemianę głównego bohatera, jego powolną karierę na szczeblach więziennej hierarchii. Dopiero w tym miejscu uczy się pisać, czytać, liczyć. Odkrywa swoje ja w tym mrocznym miejscu. Mocne, dobre kino prosto z Francji.

Joachim Brudziński zaapelował o bojkot 10 kwietnia emisji programu „X factor”.  Oczywiście tego dnia wszyscy musimy się umartwiać i drzeć szaty z bólu. Jeszcze parę takich akcji a poparcie dla tej partyjki spadnie poniżej zera.

Myślę, że mam w sobie więcej z Housa niż myślałem.  Tak jak genialny lekarz wczoraj powiedziałem prawdę. Próbując pocieszać Doktorka zamiast mówić mu słodkie kłamstwa powiedziałem prawdę o tym, że ból będzie jeszcze większy. Trochę go to obruszyło. Jak widać mam kłopoty z uczuciami innych. Zamiast się z nimi liczyć mówię swoje zdanie. Bez względu na konsekwencje.

30 III 2011

Wczoraj późnym wieczorem otrzymałem smutną wiadomość. Zmarł Tata Doktorka. Dziś miła mój przyjaciel otrzymać dyplom. Los bywa okrutny. Tak bardzo Mu współczuję domyślam się jak się czuję. Zawsze jednak w takich chwilach nie wiem do końca co powiedzieć. Czy skłamać i powiedzieć, że będzie dobrze, czy powiedzieć prawda. A ta jest okrutna, będzie gorzej.  W momencie w którym dowiadujemy się o śmierci bliskiej osoby jesteśmy jeszcze w szoku. A jak jeszcze doszło do tego nagle szok i niedowierzanie są większe. Gdy prawda w końcu nas dopada wtedy pojawia się prawdziwy ból. Ten potrafi być rozdzierający, przytłaczający, czujemy go każdą komórką ciała. Proste czynność jak oddychanie mogą sprawiać ból. Trzeba jednak przez to wszystko przejść. Chciałbym teraz być przy Nim. Móc go objąć. Spróbować ukoić jego cierpienie.

29 III 2011

Robert Węgrzyn został wykluczony z PO za homofoniczne wypowiedzi. Znając życie na chwile. Już albowiem słychać, że kara jest za surowa, nieadekwatna to popełnionego czynu. W obronę posła zaangażował się nawet w tvn 24 Leszek Miller. Moje zdziwienie nie miało granic. Polityk lewicowy idzie w parzę z politykiem prawicowym. Jak widać obrona mniejszości dla polskiej lewicy jest czymś obcym. Cały dzień za to cieszyła się posłanka Wróbel, swego czasu obrażana przez wyżej wspomnianego posła. Była tylko wysoce zaskoczona, że obraza jej majestatu nie wystarczyła do kary. Nie ma jak wysokie mniemanie o sobie. Jako osoba publiczna powinna być przyzwyczajona, że wobec niej można nieco więcej niż wobec pozostałej  części społeczeństwa. Zwłaszcza, że Węgrzyn było nie było obraził część ludzi którzy głosują. Których ma być przedstawicielem.

Beata Ścibakówna, żona byłego rektora Akademii Teatralnej w Warszawie pokazuje w serialu „Linia życia” jak nie powinno się grać. Cóż nie każdy musi być aktorem. Może lepiej było gdyby kobita w domu siedziała, obiadki gotowała, dziecko wychowywała albo na salonach się udzielała bo talent to tutaj mamy lichutki

28 III 2011

Pojawiły się pierwsze zajawki bazylii i jedno oregano tyci tyci. Podlewanie zaczyna nabierać sensu i teraz oczekiwanie na więcej.

Scenarzyści telenowel to chyba trochę debilozy. W dzisiejszym odcinku „Linii życia” jeden z bohaterów powiedział, że „Pojedynek na szosie” to film Polańskiego a tymczasem to Spielberga. Niech żyje wiedza o filmie

27 III 2011

Ale mną „Dreamgirls” wstrząsnęły nadal mam w głowie songi z tego filmu. Dwa z nich gdybym potrafił śpiewać. Jedna to „I m changing” to była by dla Ł. Piosenka którą śpiewa główna bohaterka która właśnie próbuję podnieść się z dna. Jest ambitna i bardzo trudno jest jej prosić o pomoc a tej piosence to robi. Drugi song dla Królowej Matki „Listen”  o tym że czasami w domu człowiek nie czuję się jak w domu że jest się na rozdrożu i że trzeba iść w nową drogą samemu.

Bawię się w ogrodnika. Zasiałem oregano i bazylię. Na razie to wygląda dziwacznie podlewanie tylko ziemi w skrzyneczkach. Trochę to schizofreniczne lanie wody ot tak.

Oglądam na tvn style „66 dobre bo polskie”. I coś czuję, że są pozycje które są sponsorowane. W poprzednim wydaniu było o producencie rzeczy skórzanych w a tym desek. Może od razu zrobić cały program tylko o kupionych miejscach.

Coś czuję iż moje przypuszczenie co do Mai Tłuka Szablewskiej się spełniają. Dla pustaka najważniejszy jest chyba wygląd kandydatów i kandydatek na gwiazdy niż ich możliwości wokalne czy osobowość. Jak widać chce tworzyć kolejne dziwkarskie klony Dody.

26 III 2011

Ostatnie trzy noce bawiłem się w psychoterapeutę. Przez Internet udzielałem porad życiowych i pocieszałem dwóch znajomych ( lekarzu lecz się sam). I oba osobniki były zadowolone z usługi. Trzeba było jednak iść na psychologię. Teraz bym kosił kasę za słuchanie, wymądrzanie się ( to co lubię ) i wypisywanie prozacu chemicznego odczucia szczęścia.

Widziałem fragmenty uroczystości nadania tytułu honorowego obywatela Zakopanego Adamowi Małyszowi. Jak zwykle taka uroczystość w Polsce pełna była patosu i zażenowania. Wyglądało to trochę jak koronacja nowego króla albo pielgrzymka papieska. Adam na tronie i kolejne delegacje składające mu dary. Więcej umiaru i poczucia humoru by się przydało.

Sobota filmowa. Najpierw obejrzałem „Salt” Taka sobie bajeczka wydmuszka z Angeliną Jolie. A po reakcji polskich mediów  na temat udziału w nim Daniela Olbrychskiego byłem ciekawy jego roli. Tymczasem jest to ważny epizod a nie żadne wielka rola jak się na wmawiało. Od był na ekranie trochę dłużej niż Kasia Figura w „Pret a Portet” Altmana. Zauroczony jestem „Dreamgirls” co za muzyka, jak zagrane.  Przy okazji zastanawia mnie Eddie Murphy. W tym filmie zagrał rolę co nie bądź dramatyczną.  I jak to jest, że biali aktorzy komediowy jak Jim Carrey czy Robert Williams otrzymują też i takie rolę a u Eddiego zakończyło się na jednej. Czy to wina ludzi jakimi się otacza czy też Hollywood jest rasistowskie.

25 III 2011

Rozczarowałem się „Świętym interesem”.  W kolejnej polskiej komedii mamy obraz wsi w której czas się zatrzymał. Wygląda tak jakby Polska nie weszła do Unii Europejskiej tylko nadal był schyłek PRL-u. mentalnie ludzie też rysowanie podobną kreską jak w np. filmach Bromskiego o Bogu co mieszka to tu to tam. Brak mi większej ostrzejszej satyry na naszą odpustową, wybiorczą pobożność. Adamczyk dostał chyba tylko dla zgrywu dla reklamy ze niby papież gra w filmie o przekrętach na papieżu.  W takim samym cel zatrudniony został aktor który swego czasu zagrał księdza Popiełuszkę całość jest nudnawa i cóż wlecze się jak flaki z olejem

24 III 2011

Obejrzałem niesamowity film „Walc z Baszirem”.  Film oryginalny. Emocjonujący. Jeden z najciekawszych filmów animowanych opowiadających o trudnych i poważnych sprawach. Robi to w sposób hipnotyzujący. Mieszanka realizmu z wizjami ze złudzeniami. Czasami miałem wrażenie, że nie oglądam filmu animowanego tylko fabułę. Kreska plus praca kamery takie dawała złudzenie. Czułem, że oglądam żywych ludzi a nie ich rysunkowe podobizny. Ścieżka muzyczna pełna smaczków to wszystko dało niesamowitą mieszankę. Ukazującą jak wielkim złem jest każda wojna jakie niesie koszty. To też film rozrachunkowy Izraela ze swoją przeszłością. Wątpię czy film taki mógłby powstać u nas. Od razu były by glosy jak to twórca własne gniazdo kala. Jak to jest w przypadku książek Grossa. My musimy być tylko bohaterscy bez skazy. Walc zasłużenie miał nominację do Oscara.

23 III 2011

Zmarła dziś Elizabeth Taylor. Legenda. Ostatnia z wielkich. Prawdziwa gwiazda a nie jakaś namiastka która po sezonie znika. Dobra aktorka o niezapomniane urodzie która przykuwała wzrok milionów. Dla mnie najciekawszą jest w dwóch filmach” Kotce na blaszanym dachu” oraz w „Kto się boi Wirginii Wolf”. Ona też bardzo chętnie dawała swoje serce innym, potrzebującym. Przecież to ET była w latach 80 tych XX wieku, tą osobą w USA która chyba najwięcej zrobiła by propagować wiedze o AIDS. Jej fundacja sprawiła, że ludzie przestali się aż tak bać tej choroby a zaczęli lepiej ją poznawać. Zawsze wyprzedzała epokę, nie bała się być sobą, walczyć o szczęście  Walka z nałogami, upadki sprawiały, że była bardziej ludzka. Pokazywała, że należy mieć silę do walki z wszelkimi przeciwnościami. W epoce operacji plastycznych, poprawiania urody ona postawiła na naturalność, czystą kobiecość.

22 III 2011

Wydarzenie medialne dnia-wizyta i zakupy prezesa Kaczyńskiego w sklepie. Jarosław chciał pokazać jak to jest blisko nas szaraczków i jak zna nasze dole i niedole  Miało być tak cudownie po amerykańsku a wyszło jak zawsze. Wielka żenuła. Prezes w garniaku pod krawatem z całą obstawą wazeliniarzy wszedł do sklepu i widać było że to dla niego obcy teren, zupełnie nienaturalne środowisko. Co za pacan wybrał osiedlowy sklep. Większość Polaków kupuję w sklepach dużych sieci bo tam z oczywistych względów tanieje. Biedronka może podziękować Kaczyńskiemu za reklamę. Tyle słów obronny i pozytywów dawno nie było pod adresem tej marki na forach. No i przy okazji prezes po raz kolejny dokonał podziału społeczeństwa. Według niego tylko biedota kupuję w Biedronce. Widać jak na dłoni jak bardzo odcięty jest od społeczeństwa, jak sobie wygodnie żyje w swojej wieży z kości słoniowej. Inny minus tego wydarzenia to to, że został zorganizowany za wcześnie. Do wyborów dobre pół roku. Lepiej było by to zorganizować w czasie kampanii wyborczej.  Cudownie niedorzeczny jest też pomysł z corocznymi dopłatami dla najuboższych. Oczywiście JarKacz ani słowem nie wspomniał skąd na to wziąć pieniądze z budżetu. Czysty populizm najwidoczniej nauczył się go od swojego byłego koalicjanta Andrzeja Leppera. Autorzy tego wszystkiego mieli nadzieję, że ciemny naród to kupi. Nie udało się tym razem