I znowu huśtawka nastrojów. Od doliny, od nienawidzę was wszystkich po wykonanie radosnego telefonu z życzeniami urodzinowymi. Od mam wszystkiego dosyć, po radość z piedółek. Wieczny taniec od podłogi do ściany.
11 VI 2026
Ależ serial Mroki Tulsy/The Lowdown jest smakowity. To takie szalone połączenie współczesnego westernu, filmu noir, czarnej komedii.
W tytułowej Tulsie żyje sobie Lee Raybon. Dziennikarz prawdomówca, właściciel antykwariatu. Jego życie od dawna leży w gruzach, była żona ma nowego faceta, z córką trochę na nowo układa sobie stosunki. I pewnego dnia miastem wstrząsa samobójstwo Dale Washberg, pochodzącego z bogatej rodziny, brata kandydata na gubernatora stanu. Mamy więc wielkie pieniądze, politykę, nazistów i różne szalone typy.
Ten serial nie byłby tak uwodzący, gdyby nie Ethan Hawke w roli głównej. Ok, nie będę obiektywny, uwielbiam od lat tego aktora i cieszę się, że jego kariera znowu nabiera rozpędu. Tutaj jego bohater jest szalony, jest wrażliwy, jest sprytny. A jaka jest chemia między nim a Peterem Dinklagem, który wystąpił w jednym odcinku.
Serial Sterlina Harjo z jednej strony jest zabawny, z drugiej właśnie pokazuje, odrodzenie prawicowych ekstremistów. O historii Stanów Zjednoczonych, które opiera się na wyzysku, oszustwie i przelewaniu krwi.
Ciekawostki.
Serial rozpoczyna się od samobójstwa Dale’a Washberga, granego przez Tima Blake’a Nelsona . Akcja serialu rozgrywa się w Tulsie w Oklahomie, skąd pochodzi Nelson.
Podobnie jak grana przez niego postać, Lee Raybon, Ethan Hawke jest również pisarzem – do 2021 r. wydał pięć powieści.
10 VI 2026
Mówi się, że gdy kobiety malują rzęsy, szerzej otwierają oczy to i usta otwierają. Od kilku tygodni każdego wieczoru muszę sobie zapuszczać kroplę do oczu (SKS STAROŚĆ KURWA STAROŚĆ). Więc robię wytrzesz i co też i japa mi się otwiera. Czyżby jakaś korelacja automatyczna następowała?
Glenn Close po 8 nominacjach do Oscara daje jej ex aequo z nieżyjącym już Peterem O’Toole’em najwięcej nominacji aktorskich bez zwycięstwa w historii Oscarów. , w końcu dostanie swoją statuetkę. Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła, że ta wybitna aktorka została nagrodzona honorowym Oscarem. Kto wie, może i dostanie go za konkretną rolę za jakiś czas, jak było w przypadku Paula Newmana. Oprócz Close honorowe Oscary dostaną reżyser Ridley Scott ( ma na swoim koncie trzy nominacje za reżyserię i nominację za produkcję w kategorii najlepszy film, ale nigdy nie zdobył statuetki),i pierwszemu czarnoskóremu animatorowi Disneya, Floydowi Normanowi
9 VI 2026&
Eternity. Wybieram ciebie to a) współczesna komedia romantyczna. b) współczesna zabawna komedia romantyczna c) współczesna zabawna nie wulgarna komedia romantyczna. Sami przyznacie, że w ostatnich latach takimi filmami nie byliśmy rozpieszczani.
O to historia trójkąta miłosnego rozgrywającego się w zaświatach. Larry (
Miles Teller) niespodziewanie umarł i w takiej poczekalni między światami czeka na swoją żonę Joan (Elizabeth Olsen). I gdy ona tam trafia pojawiają się komplikację. Tam też od lat czeka na nią jej pierwszy mąż Luke (Callum Turner). I teraz bidulka musi wybrać u boku którego, spędzi wieczność i jak to będzie wieczność.
Film Davida Freyne’a bawi wizją zaświatów. Nie ma nieba, nie ma piekła. Człowiek sam może wybrać jak ma ona wyglądać, a do wyboru ma kilkaset różnych jej wersji.A tego wyboru można dokonać na czymś, co wygląda jak wielki targ. Do tego bohaterowie. Mają oni swoje wady, swoje śmieszności, ale też i urok. Do tego scena walki między panami. Od czasów
Dziennika Bridget Jone
s nie było takiej. Ogólnie oglądając go, czułem klimat komedii sprzed lat. Taki uroczek, może jak z Capry.
Ciekawostki
Zanim film miał swoją światową premierę w Toronto, reżyser i współscenarzysta David Freyne odkrył, że ma guza mózgu. Mógł uczestniczyć w premierze w Toronto we wrześniu 2025 roku, ale wkrótce potem przeszedł operację usunięcia większości guza. Operacja trwała 10 godzin, a Freyne spędził kolejne sześć tygodni na rekonwalescencji. Freyne i czterech jego chirurgów byli obecni na londyńskiej premierze filmu, a Freyne publicznie pochwalił ich ze sceny.
Miles Teller i Da’Vine Joy Randolph mieli tego samego agenta i od jakiegoś czasu chcieli zagrać razem w filmie i tutaj im się udało.
8 VI 2026#&
63. Krajowy Festiwal Piosenki w Opolu, wczoraj zakończył koncert poświęcony pamięci i twórczości Agnieszki Osieckiej i Magdy Umer Kiedy mnie już nie będzie.
Chyba zacznę od tego co było dobre. Prowadzenie Artura Andrusa, z humorem, swadą. Cudowne rozmowy z Andrzejem Poniedzielskim i Wojciechem Borkowskim. Kuba Badach i jego elegancja też sprawiły mi przyjemność. Gęsią skórę miałem dwa razy pod czas występów Igora Herbuta i Doroty Miśkiewicz. Swój talent i klasę pokazały też Ewa Błaszczyk i Hanna Śleszyńska. Dobrze zaprezentował się również Łukasz Zagrobleny. Pozytywne zaskoczenie, w oby występach, Natalia Szreder. Z wykonaniem Macieja Zakościelnego mam problem. Doceniam muzykalność, głos, ale miałem też wrażenie, że to było na granicy szarży.
Było miło, ale się skończyło. Po raz kolejny Maciej Musiałowski dla mnie okazał się panem nijakim. Taki o którego występie zapomina się po 30 sekundach. irytującą manierną, udawaniem Whitney Houston albo Celien Dion „popisali się” Mateusz „talent shows” Ziółka i Olga Bończyk. Nie przy każdej piosence trzeba popisywać się możliwościami wokalnymi, są takie, przy których to tekst powinien być na 1. miejscu. Jednak najgorsza okazał się w każdym swym występie Katarzyna Dąbrowska. Miałem wrażenie, że aktora pomyliła amfiteatr w Opolu z planem kolejnego serialu. Za dużo taniej maniery aktorskiej. W Niech żyję bal, to aż bolało. No i smutno było, że koncert poświęcony najwybitniejszej polskiej autorce tekstów, a tak po macoszemu traktowano twórców piosnek. Szkoda, ze na belkach, na którym umieszczono wykonawcę i tytuł piosenki, nie napisano kto jest jej autorem.
Teraz chyba realizatorzy przyszłorocznego Opola zaczynają modły o śmierć jakiegoś wybitnego twórcy. Tak by ku jego/jej pamięci koncert można było zrealizować.
7 VI 2026
Tęczowe kino.
W dzikim galopie On Swift Horses z 2024 roku ma w sobie coś kuszącego, coś hipnotyzującego.
Historia może nie jest zbyt oryginalna. Mamy lata 50. XX wieku. Jest sobie młode małżeństwo Muriel (Daisy Edgar-Jones) i Lee (Will Poulter). Ich spokojny do tej pory świat zaburza i wprowadza pewien chaos jego brat , Julius (Jacob Elordi). U niej następuję przebudzenie, odkrywanie siebie na nowo. A Julius to niespokojna dusza. Wiecznie w ruchu, hazard mu nie obcy, ale to w mieście grzechu znajdują miłość swego życia Henryego (Diego Calva).
Film jest wypieszczony wizualnie. Kostiumy, zdjęcia, charakteryzacja. Jest też bardzo dobrze zagrany. Subtelnościami zachwycają Edgar-Jones i Elordi. To też ukazanie z jakimi kłopotami borykała się społeczność LGBTQ jeszcze przecież nie tak dawno. Wzruszająca jest scena z tablica ogłoszeń w hotelu/klubie w którym spotykały się osoby homoseksualne. Historia właśnie dzięki bohaterom, ich zmaganiom z samym sobą, czasami, w których przyszło im życie jest tak intersująca.
Ciekawostki SPOLIERY!!!!!
Jeden z dwóch filmów, które trafiły do kin w 2025 roku, w którym w finałowej scenie Jacob Elordi wyrusza w stronę wschodzącego słońca, aby rozpocząć nowy rozdział swojego życia; drugim jest Frankenstein
W trakcie filmu czwórka głównych bohaterów: Muriel, Lee, Julius i Henry zapalają i/lub palą 51 papierosów. Liczba ta nie obejmuje dodatkowych papierosów wypalanych przez postacie z otoczenia i statystów.
Film oparty na powieści Shannon Pufahl o tym samym tytule. Postać Muriel (w filmie grana przez Daisy Edgar-Jones) została zainspirowana babcią Pufahl i jej doświadczeniami w świecie hazardu w latach 50. XX wieku.
6 VI 2026
Zrobiłem dziś facetowi dobrze. I to z samego rana. A było to tak. „Wysiadł” nam gaz. I trzeba było zamówić nową butlę. Po kilkunastu minutach przyjechał pan. I okazało się, że butla, którą przyniósł jest nieszczelna. Więc znowu trzy piętra w dół, trzy piętra w górę z nową butlą. A że był miły, więc dostał kawałek domowego ciasta drożdżowego, wczoraj upieczonego. Ta jego mina na widok tej części „napiwku” cudowna. Jak dziecko, które dostaję dużą garść czekoladowych cukierków. Nawet mi się miło zrobiło.
Ogólnie dzielmy ludzi na tych, którzy zasługują na nasze wypieki i na tych, którzy nigdy ich nie dostaną. Uważam, że to może być też taka forma podziękowania, może nawet docenienia zachowania.
5 VI 2026&
Powrócił serial dokumentalny Demony Hollywood. W pierwszym odcinku powrócono do programu Potyczki Jerry’ego Springera. Program, który zrewolucjonizował telewizję. Talk show, który przyciągał miliony widzów i zdetronizował królowe Oprahę.
Oglądając ten odcinek, można do smutnych wniosków dojść. Po pierwsze za kulisami była koszmarna atmosfera. Molestowanie, mobbing były na porządku dziennym. Po drugie traktowanie uczestników programu. Do studia przywożono ich limuzyną, a ze studia taksówką rejs. Jest przedstawiono sprawa nastolatków bezdomnych, najpierw obiecano im 200$, by po programie zapłacić połowę tej kwoty i to 1$. Za kulisami napuszczano jednych na drugich, bo wiadomo, że bójki podniosły oglądalność. Niektórzy ludzie pracujących przy tym programie, ani wtedy, ani dziś nie mając sobie nic złego do zarzucenia. Mimo co najmniej dwóch ofiar wśród jego uczestników.
Drugie smutny wniosek, czy po prostu to my widzowie, nie jesteśmy temu trochę winni. Gdyby nie oglądalność, program nie byłby na antenie tyle lat. Ta jakaś chora potrzeba oglądania upokarzania innych, nie sprawiła, że producenci karmi widownię właśnie czymś takim.
4 VI 2026
Jak tu nie wierzyć w astrologię?! W niedziele, o mały włos, a bym miał ostry wypadek związany z twarzą. Dziś się dowiedziałem, że w niedzielę, moja przyjaciółka, urodzona pod tym samy znakiem zodiaku zodiaku, rozwaliła sobie pół twarzy. Lekko to przerażające.
3 VI 2026&
Dwukrotny laureat Oscara, Anthony Hopkins, wydal autobiografię Daliśmy radę chłopaku.
To dość ciekawa lektura, bardzo intymna można rzec. Aktor nie skupia się w niej na swoje karierze. O swoich rolach filmowych nie piszę zbyt dużo, trochę więcej o teatralnych. To jest bardziej opowieść o jego bliskich, rodzicach, dziadkach. O obu żonach i córce. O trudnych relacja z jednym dzieckiem. O swoim alkoholizmie. Można odnieść wrażenie, że pisanie jej dla Hopkinsa była formą terapii. Rozliczeniem się, ze swoim życiem. Zrozumieniem samego siebie. To także sentymentalna podróż do lat dzieciństwa, które przypadło na okres II Wojny Światowej.
Jakie obraz wyłania się aktora z tej książki? Osoby bardzo wrażliwej. Kochającej literaturę, poezję (na końcu mamy wybór ulubionych wierszy). Osoby bardzo skromnej. Ale też mającej świadomość, tego jak krzywdził innych. A wszystko to działo się, przez alkohol.
Jest to książka, która może wzruszać, niektóre opowieści mają taką moc. To kilka historii o kilku znanych aktorach, o zawodzie. Mieszanka bolesnych prawd i wzruszeń, wiary w miłość.