29 VI 2026

Wieczorem szalały mewy. Jedna wybitnie to robiła. I się zastanawiałem czy to przez upały, czy taki ma charakter. Albowiem urządzała sobie loty koszące nad właścicielem i jego psem. Pies wściekle na nią ujadał, a ona nic sobie z tego nie robiła, tylko latała w tę i we wtę.

Obejrzałem sobie wczorajszy koncert Za miłość. Chyba jestem za stary na współczesne koncerty. Każdy przypomina mi albo przemarsz artystów scen polskich albo zabawę w berka. Jakby wszyscy jak najszybciej chcieli zakończyć swoją prace. Żadnych prezenterów, bisów, chwili dla widza po występie konkretnego wokalisty, tylko siup następny. Taśmociąg.

28 VI 2026

Od wczoraj Internety żyją opowieścią o próbie zamachu na Karola Nawrockiego. Miało do niej dojść rok temu, pod czas kampanii wyborczej. Trucizna miała zostać dostarczona poprzez pocałowanie ręki pewnej pani. Ja chyba znalazłem interpretację tej „akcji”. I tutaj mega spoiler. Final drugiego sezonu serialu 24 godziny. Swoją drogą, jak oni traktują swoich wyborców. Jako bezmyślnych, wszystko łykających durni. Skoro było tak źle, jak Karolek mówi, czemu nie było szpitala, zawiadomienia służb, czegokolwiek. I czemu dopiero teraz o tym mówią?

27 VI 2026

Gdy ten potworny żar współczuję tym, którzy pracują na dworze. Listonoszom, kurierom, dostawcą butli gazowych. Rzecz jasna, też tym, którzy pracują w kuchniach, na dźwigach. To co teraz mamy, jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Najgorsze, że zmiany, które obserwujemy następują tak szybko. Chciałbym być optymistą, ale to trudne.

26 VI 2026

Kolejna wizyta u okulistki. Kolejne czekanie w korytarzu na swoje wejście. Tym razem niespełna godzina, więc mały sukces. Oczekując swojego wejścia małe widowisko. Spotkały się dwie znajome. Pierwsze tematy choroby pań, potem dzieci, wnuki, rodzice itp. A na koniec jedna stwierdza, że nie lub mówić o chorobach, na co jej kumpela mówi, że ma tak samo. I tak może być.

25 VI 2026#

Od wczorajszej nocy ciąglę ta piosenka gra mi w głowie.

24 VI 2026#

Uwaga wpisy o lekki zabarwienie homoerotyzmy.

Moja podświadomość, dziś w nocy postanowiła spłatać mi żart. I postawiała, że w moim śnie wystąpi, powiedzmy, ze jako special guest star, Marcin Dorociński. Aktor którego nie lubię, nie szanuję, wprost nie trawię. A we śnie był bardzo miły i pomocny. Stanowiliśmy zespół starający się o pracę u Remigusza Mroza?!!!!!. Czyżby już upały wpływały na mnie?

A propos gorąca. Na biegalnii dziś bywało bardzo gorąco. A to za sprawą dwóch duetów. Na początku minąłem jeden. Młodszy. Blondyn i brunet wspólnie biegalni, tak bardziej ekstremalnie. Potem drugi, starszych, ich i wczoraj widziałem. Też był brunet, a zamiast blondaska łysy. Przyznaje moja porno wyobraźnia lekko szalała.

23 VI 2026#

O tym jak zrobić skok na największy skarb Kanady, nie nie jest to Celinie Dion, opowiada serial The Sticky/Lepko.

Trójka obcych sobie ludzi, z różnych powodów, postanawia zrobić skok i wykraść syrop klonowy. Ruth Landry (Margo Martindale) robi to z połączenia desperacji z chęcią zemsty. Remy Bouchard (Guillaume Cyr) pragnie uwodnić swoją wartość i pomysłowość. Mike Byrne (Chris Diamantopoulos) to podrzędny gangster, gangsterek, który tym skokiem chce udowodnić, że coś jedna potrafi, po błędzie sprzed lat.

Ten serial to cudowna mieszanka humoru, trochę jak z braci Cohen, barwnych postaci, ale też akcji. Bywa absurdalnie, bywa tez i wzruszająco, albowiem mąż Ruth leży w śpiączce, ona od lat opiekuję się nim. No i aktorstwo, to też perełka. Wspaniale ogląda się Margo Martindale w głównej roli. Bo najczęściej gra ona drugoplanowe postaci. Ale i z tego potrafi zawsze stworzyć coś ciekawego, nie raz kradnąc sceny. Fajne są też piosenki na koniec odcinka. Mamy znane przeboje, ale we francuskiej wersji. Trochę szkoda, że serial został skasowany. Chętnie obejrzał bym dalsze losy tej trójki, czy nadal będą współpracować? Co z mieszkańcami miasteczka po wydarzeniach z finału?

Ciekawostki

Luźno oparty na kradzieży syropu klonowego o wartości 18 milionów dolarów z magazynu w Quebecu w latach 2011–2012; pięć osób skazano na karę więzienia.

22 VI 2026#

Lombardzista Sidneya Lumeta to jeden z najmocniejszych filmów o Holocauście.

Sol Nazerman (Rod Steiger) w Nowym Jorku pracuję w lombardzie. Jest byłym więźniem Auschwitz. W obozie stracił swoich najbliższych. Teraz jest osobą zamkniętą w sobie, zimnym człowiekiem. Cynicznym, nie czułym. Życie w traumie powoli doprowadza do tragedii.

Film zachwyca czarno-białymi zdjęciami, które tworzą klimat. Do tego dekorację. Lombard pełen jest krat, siatek, podobnie jak było w obozie. Do tego montaż, te niepokojące migawki, gdy główny bohater wraca wspomnieniami do pobytu w obozie. I jeszcze muzyka, której autorem jest Quincy Jones. Ten niepokojący jazz, jeszcze mocniej uwypukla nastrój, niepokoje. Wspaniała robotę, wykonał też autor zdjęć Boris Kaufman. No i on. Rod Steiger w roli głównej. Otrzymał za nią nominację do Oscara, przegrał z Lee Marvinem w Kasi Ballou. Aż żal. Bo Steiger w tej roli jest fenomenalny. Czuć jego cierpienie, jest to mocna rola.

Patrząc na rok produkcji, ten film był bardzo odważny. Mamy kobiecą nagość, związek homoseksualny, dwa związki między rasowe. Mocne sceny obozowe.

Ciekawostki.

Laurence Olivier , Kirk Douglas , Burl Ives, Paul Muni, Groucho Marx byli kandydatami do głównej roli.

Debiut filmowy Morgana Freemana, jest niemym statystą, palącym papierosa przed lombardem.

Rod Steiger w swoim ostatnim wywiadzie stwierdził, że ten film jest jego ulubionym filmem.

Spacerując ulicami Nowego Jorku, Nazerman mija kino reklamujące film The L-Shaped Room , w którym główną rolę grał Brock Peters , grający Rodrigueza.

Kamienny budynek, w którym mieścił się lombard Nazerman, zlokalizowany przy Park Avenue 1642 na Manhattanie, już nie istnieje. Obecnie na tym terenie stoi czteropiętrowy, ceglany blok mieszkalny z czterema lokalami, wybudowany w 2010 roku. Budynek ten, podobnie jak sąsiedni, został zniszczony w wyniku wybuchu gazu w marcu 2014 roku, w którym zginęło osiem osób.

21 VI 2026

Tęczowe kino.

O tym jak jedna noc może zmienić, przetasować życie opowiada film z 2014 roku Mój przyjaciel heteryk The Last Straight Man.

Wszystko zaczyna się w wieczór kawalerski Coppera (Scott Sell). Wśród jego uczestników jest jego długoletni, najlepszy przyjaciel Lewis (Mark Cirillo). Gdy panowie zostają sami, zaczynają pewną grę. W jej wyniku Lewis opowiada przyjacielowi, że uprawiał sex z innym mężczyzną. Ta rozmowa stała się iskrą, którą sprawiał, że przyjaźń panów wkracza winne rewiry. Tej nocy poszli po raz pierwszy do łóżka. Dla Copera zacznie się nowy rozdział w życiu, badanie swoje sekularności. Od tego dnia przyjaciele spotykają się co roku w tym samym pokoju hotelowym, w którym wszystko się zaczęło. My jesteśmy świadkami kilku takich spotkań. Widzimy, jak ich życie się zmienia, jak oni się zmieniają, ich potrzeby. Jak dorastają do podejmowania różnych trudnych decyzji.

Film Marka Bessengera, autora scenariusza i reżysera. to bardzo intymna opowieść. Zarówno na poziomie uczuć, albowiem całość rozgrywa się tylko między dwojgiem bohaterów. Praktycznie przez cały film nie widzimy nikogo innego. Jest niemalże teatralny. Ale także intymny jeśli chodzi o sceny erotyczne, nagość. Trochę w tym filmie jej jest. Ta opowieść o trudach życia, osoby, która jest rozdarta uczuciem do dwóch osób. Nie bardzo też pogodzonej ze swoją orientacją. Druga strona zaś, kocha swojego przyjaciela, czasami chciałby więcej, ale godzi się na to co ma.

Ciekawostki

Początkowo w kolejnych częściach filmu te same postacie miały grać różne pary aktorów, ale pomysł uznano za zbyt „efekciarski”.

20 VI 2026

Ostatnie kilka dni spędziłem w świecie Jane Austin. A to za sprawą dwóch seriali: tegorocznego Ta inna siostra Bennet oraz już klasycznego Duma i uprzedzenie z 1995.

Ten pierwszy to adaptacja książki Janice Hadlow z 2020 roku i skupia się na jednej z sióstr Bennet z Dumy i uprzedzenia. Mary Bennet (Ella Bruccoleri) odstanie od swoich sióstr uroda. Ma też zupełnie inne zainteresowania, uwielbia czytać i ku przerażeniu matki, nosi okulary. Żyje w cieniu piękniejszych sióstr, ale to wszystko się zmienia, gdy przeprowadza się do Londynu, do wuja, jego żony i dzieci. I tam pod ich wpływem rozkwita. I jak bywała u Austin, mam dwóch kawalerów, niedomówienia, języki, złych zazdrosnych panien.

To jeden z lepszych seriali tego roku. Z cudowną atmosferą, humorem. Pięknymi widokami Wielkiej Brytanii w tle. I jest też bardzo dobrze zagrany. To kolejna produkcja w tym roku, po Młodym Shelroku w której Dónal Finn jest bardzo dobry. Urocza jest Indira Varma jako jako pani Gardiner. Ten serial jest wspaniały na poprawę humoru.

I po zachwytach nad tym serialem, postanowiłem przypomnieć sobie Dumę i uprzedzenie. Z przyjemnością stwierdzam, ze ten serial nadal ma w sobie to coś. Po pierwsze jak oni tam grają. Alison Steadman jako matka jest rewelacyjna. Tam chemia między Jennifer Ehle i Colinem Firthem. Te kostiumy, choreografia scen tanecznych. Można powiedzieć, ze od tego serialu, zaczęła się nowa epoka seriali i filmów kostiumowych. Oglądając, aż się dziwiłem, ze przeróżne ciotki rewolucjonistki jeszcze nie potępiły tej produkcji. Tak chętnie lustrujące filmy sprzed lat, nie rzuciły się na to. A przecież mamy „ośmieszanie młodych dziewcząt” i ślub nieletniej ze starszym mężczyzną.