7 II 2026

Uroczystość otwarcia Zimowych Igrzysk w Mediolanie i Cortinie za nami.

Było barwnie, tanecznie, czasami zabawnie, czasami nostalgicznie. Włosi pokazali to z czego są dumni, to z czego słyną na całym świecie. Mieliśmy więc i odniesienia do historii sztuki, mody (przemarsz modelek ubranych w garnitury tak, ze utworzyły flagę Włoch), trochę i kuchnia. Świetne był segment pokazujący 100-lecie Zimowych Igrzysk, gdzie pokazano, jak moda, jak muzyka, jak technika się zmieniały. Pokazana tez pięknie to połączenie miasta z otaczającą go przyrodą. Wzruszające było utworzenie gołąbka pokoju.

Po raz pierwszy przemarsz sportowców odbywa się w kilku miejscach jednocześnie. I miało to swój sens. Areny oddalone są od siebie o wiele km. A tak w uroczystościach mogła wziąć większa ilość Olimpijczyków. I odniosłem wrażenie, że będąc w mniejszych grupkach, lepiej się bawili. Chyba byli w gronie tych, którzy znają się najlepiej. Uwielbiam jak te grupy młodych, zdolnych ludzi pełnych radości, właśnie zaczyna swoją najważniejszą zawodową przygodę. I tutaj wielkie brawa dla realizatorów. Wszystko wyglądało tak płynnie, bez przerw. Telewizyjnie to było bardzo dopracowane.

Zapalenie znicza, a właściwie zniczy, bo są dwa, jak zawsze ma w sobie coś wzruszającego. Już pokazanie sztafety z ogniem, która przez całe Włochy przemierzała. Ci co mieli zaszczy nieść, ci co stali i kibicowali jest w tym jakaś magia.

6 II 2026

I po pierwszych zawodach w łyżwiarstwie figurowym na Igrzyskach Olimpijskich. Dziś 3 konkurencje w zawodach drużynowych. Najwięcej emocji dla mnie było podczas par tanecznych. Oj, w środę w czasie finału indywidulanego, to dopiero będzie się działo. Będzie ostra rywalizacja. Tak wiele par (USA, Francja, Wielka Brytania Włochy, Kanada), a tak mało medali. Polska, no cóż, Polacy nic się nie stało.

Od strony telewizyjnej jak na razie nierówno. Czasami realizatorzy pokazywali zawodników z dziwnego kąta. Szkoda, że w tradycyjnym kwadracie, który jest w lewym, górnym rogu, teraz nie pokazują nazwy danego elementu. Rozpraszało tez, w przypadku solistek pokazywanie ich z góry, tak, że można było śledzić rysunek na tafli. Ale ogólnie emocje są.

5 II 2026

Czyżby ambasador USA w Polsce chciałby powrotu cenzury? Do takich wniosków można dojść, po jego reakcji na słowa marszałka Sejmu, drugiej osoby w państwie, Włodzimierza Czarzastego w sprawie odmowy poparcia wniosku o pokojowego Nobla dla Don lada Trumpa. Czyli trochę jak za czasów słusznie minionych, tylko, że wtedy nie można było powiedzieć, złego słowa o I sekretarzu partii. USA niczym ZSRR. Czy miała wpływ na wynik ostatnich wyborów prezydenckich? Czy chce mieć wpływ na wybory parlamentarne?

4 II 2026

Ona, aktorka, gwiazda. Pożądana, wzbudza zachwyt.

On, piosenkarz, aktor. Głos.

Ona. Ava Gardner.

On. Frank Sinatra.

Tę dwójkę gwiazd, połączyło uczucie, namiętność. Dla niej, on porzuca żonę i dzieci. W tamtych czasach to skandal. Jeszcze purytanie rządza, rewolucja seksualna dopiero czai się za rogiem. O tym pełnym ognia związku książkę Ava & Frank wojna i miłość napisał John Brady.

Czytelnik, oprócz opisu romansu, otrzymuję ich mini biografię. Historię ich karier i życia uczuciowego. Aż do spotkania i romansu. Związku pełnego seksu, namiętności. Zazdrości i kłótni. Oboje byli zbyt podobni do siebie. Żyli jak chcieli, bywali aroganccy, skupieni na sobie.

Oprócz historii tej dwójki na stronach książki pojawiają się między innymi Humphrey Bogart, Lauren Bacall, Loius B Mayer. To historia starego Hollywood, prawdziwych gwiazd. To książka napisana żywym, świetnym językiem. Z jednej strony czuć, że autor lubi swoich bohaterów, z drugiej nie piszę o nich na kolanach. Widzi ich słabości, niełatwe charaktery. To tez obraz kultury tamtych lat, tej, która była na zakręcie. Bo i kończył się czas kontraktów gwiazdorskich i czas, gdy za moment wybuchnie moda na Rock and roll. Gardner i Sinatra należeli do ostatnich przedstawicieli swoich czasów. Czasów, gdy wizerunek, czasami tak bardzo odbiegał od rzeczywistości.

3 II 2026&

Jakiś jestem rozmemłany od kilku dni. Niby coś tam robię, niby jakaś energia we mnie jest, ale to nie to. I znowu jakieś irygacyjne stany się pojawiają. Nie lubię siebie takiego. Staram się jakoś te nastroje rozgonić, raz udaję się lepiej, raz gorzej. Mimo tego jednak ryjek mam na powierzchni. Żadnych dołeczków nie ma.

2 II 2026

Maryla Rodowicz i Magda Gessler. Bez wątpienia dwie ikoniczne kobiety. Mistrzynie w swoim fachu. Ich spotkanie w programie Magda gotuję Internet było równie barwne, jak obie panie. Ale. Jak wiecie, u starego marudy, musi pojawić się ale. W pewnym momencie znana restauratorka gotuję kasze. Tutaj powinna pojawić się radość, z promocji zdrowej żywności. Ale kasza była w plastikowym woreczku. W takim, za które w Kuchennych rewolucjach jest ostra nagana. Takiego braku konsekwencji nie lubię. Cóż, sponsor programu jaki jest, taki jest.

1 II 2026

Z książką Michała Rusinka Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej, mam pewien, mały kłopot. Gdy zacząłem czytać, szybko pochłaniałem kolejne strony. I w pewnym momencie zorientowałem się, że coraz szybciej zbliżam się do końca. Pomyślałem sobie, chłopie weź na wstrzymanie, czytanie wolniej, nie chcemy tak szybko opuszczać tego świata. Świata ludzi wrażliwych, dowcipnych, mądrych, którzy nie żyją w pośpiechu. Którzy tworzą własne światy.

Ileż w tych wspomnieniach o noblistce jest uroku, ciepła. Wspaniała opowieść, o poetce, na którą „spadł Nobel” i jak musiała po tym, żyć z tego konsekwencjami. Jak ona, kobieta skromna, lekko wycofana, nagle znajduję się w centrum zainteresowania. I jak już do śmierci musi sobie z tym radzić. Opowieść o jej małych przyzwyczajeniach, twórczości, o podróżach. napisana pięknym językiem. Cuć szacunek autora zarówno do bohaterki, ale też do czytelnika. I taki smutny fakt, zakończyłem ją czytać w 14 rocznicę śmierci Szymborskiej.

31 I 2026

Do pewnego słodko-pikantnego. Z moim wypiekami, jast jek z sexem ze mną. Tylko dla wybranych. I trzeba sobie na jedo i drugie zasłużyć, choćby odrobiną symaptii. Trochę może uprawiam słodyczowy rasizm, ale dzielę ludiz, na tych, którzych chcę poczęstować, tym co zrobię i na tych, którzy nie zasługują na takie zaszczyty.

30 I 2026

Dziennnikarz Lawrence Grobel miał to szczęście, że wywaidu udzielił mu Marlon Brando. W 1978 dziennikarz poleciał na tahitańską wyspę i tam odbyła się słynna rozmowa.

O tym jak do niej doszło, jak upływały dni na wypise, sam wywiad, oraz proces syna Brnado o tym wszystkim opwiada książka o jakże oryginalnym tytule Marlon Brando.

Dość ciekawy portret maluję się tego aktor. Miał on rozległa wiedzą na wiele teamtów. Ciągle też cośnowego planował. Lubił też samotność. Możan pomyśleć, że był w spektrum autyzmu. Był też człwoiekiem pełnym sprzeczności, z jednej strony wrażliwy na prawa mniejszości czy osób słabszych ( rdzennych Amerykanów, Afroamerykanów, dzieci), z drugiej nienajlepszy ojcec, gwałciciel (swoje psychofanki i Rity Moreno).

I po tej lekturze pomyśłaem, że Brando jest nicyzm wyjęty z greckiej mitologii. O to w młodości miał wszystko, urodę, którą uwodzić móh kobiry i mężczyzn. Uznanie i talent. Istny ulubieniec bogów. I chyba wpadł w niełąske. Najpierw odebrano mu urodę. Roztył się, zaniebał. Może postanowił zagrać na nosie bogom i sam stworzył raj na ziemi. I dostał kolejny cios. Cios godny antycznej tragedii. Syn Brando zabija faceta ciężarnej siostry. Natępuję po tym medialny proces. I powolna śmierć aktora. Tak przedsatwiaja się losy ikony, kina XX wieku. Kogoś kto zrewolucjonizował aktorstwo. Wpływał n anastępne pokolenia.

29 I 2026

Serial Grupa zadaniowa/Task to świetne połączenie dramatu z filmem sesnacyjnym.

Sprawnie opowiedziana opowieść z jednej strony o traumie, o dochodzeniu do przebaczenia z sesnacyjną opowieścią o zemście, narkotykach i napadach. Mamy ciekawie napisane i zagrane postaci. Tom Brandis (genialny Mark Ruffalo) agent FBI, który po latach wraca do akcji, sam mierzy się z rodzinną tragedią. Już na pierwszy rzut oka, widać, że cierpi. I teraz ponwnie naraża się na niebezpieczeństwo. Z drugiej strony Robbie Prendergrast (równie dobry Tom Pelphrey), też swoje przeszedł, teraz robi wszytsko by wyrównać rachunki, z tymi, którzy mocno poturbowali jego rodzinę. Mamy też zagdakę, o zdajcach, zarówno w szeregach FBI. jak i grupie motocyklowej.

Widz zarówno dostaję sporą dawkę akcji, ale też spar związanych z emocjami. Z radzeniem sobie z uczuciami, jakie mogą towarzyszć ludziom podcza radzenie sobie z traumatycznymi wydarzeniami z udziałem bliskich. Do tego świetne zdjęcia i montaż.


Ciekawostka

Początkowo do roli głównej rozważano Michaela Keatona , jednak musiał zrezygnować z powodu kolizji harmonogramu, a ostatecznie zamiast niego obsadzony został Mark Ruffalo.