12 IX 2025

Dzień bycia miłym, usłużnym, troskliwym i wspierający. Serio, potrafię taki być. Choć wiem, że wielu trudno w to uwierzyć. Ponad godzinę uspokajałem i wspierałem duchowo sąsiadkę, po tym jak użądliła ją pszczoła. A że przed laty miała ostro reakcję alergiczną po użądleniu, bardzo się bała powtórki. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. A ja znowu poczułem, jak bardzo lubię jednak pomagać innym. Że daje mi to radość i ukojenie. No i okazję do chwalenia się, jakim jestem wspaniałym człowiekiem. Chodzący święty. Co, nie!?

11 IX 2025

Przez ostatnie miesiące byliśmy karmieni wizją wielkiej przyjaźni między Nawrockim a Trumpem. Chyba jednak ta cała przyjaźń to raczej jakaś cieniutka jest. Brak poważniejszej reakcji na nocny nalot rosyjskich dronów nad Polskę prezydenta USA, wybitnie to pokazuję. I też pokazuję, że sojusze najlepiej budować blisko nas, tym bardziej, gdy teraz na czele USA stoi tak nieobliczalny, chwiejny człowiek.

10 IX 2025

Słyszałeś co się w nocy działo? Zapytała mnie na klatce sąsiadka. Znając ją myślałem, że ma na myśli, coś, co się na naszej klatce/ulicy stało. Tymczasem pytała się mnie o drony rosyjskie nad Polską. Jak widać to, co się w nocy stało, nawet tych, którzy raczej polityką się nie interesują, obeszło. Oby tylko nie wpadać w panikę. Bo na to liczą, ci, którzy za tym stoją.

Wizyta w urzędzie pracy. Teraz zajmuję się mną nowa pani. Chciała mi dać skierowanie, do mojego byłego szefostwa. Tego, który zafundowało mi bezsenność i depresję. Gdy pani odkryłem, ze tam byłem, ja bez zbędnych skrupułów opowiedziałem wszystko. Już współczuję, temu, kto dostanie się w ich szpony.

9 IX 2025#

Dziwnym ścieżkami wędrują najwyraźniej algorytmy Facebooka. Ostatnio podrzucały mi posty Katarzyny Skrzyneckiej. A w nich aktorka chwali się rodzinnymi wakacjami w Grecji. A mnie po głowie kołaczę się pytanie warum? (a co tam niech będzie światowo, bo uwielbiam światowe życie, bez dwóch zdań).

Takie fotki w sieci, publicznie może puszczać influencer, ale nie ktoś taki. Jestem tak stary, że pamiętam początki jej kariery. Na scenie pojawiła się młoda, zdolna kobieta. Dobra aktorka, laureatka nagrody im. Zbigniewa Cybulskiego, dobra wokalistka czego dowodem nagroda na festiwalu w Opolu. I do pewnego momentu wszystko szło całkiem sprawnie. Niestety w pewnym momencie Skrzynecka postanowiła dzielić się swoim życiem prywatnym. Za dużo było wywiadów i sesji z kolejnymi narzeczonymi. Pamiętam jak u Wojciecha Jagielskiego gościła z Feridm Lakhdaram. Oglądanie tego bolało. Mocno żenujące to było. Połączenie chwalenia się kogo złowiła z jego promocją. Za dużo tego było, za infantylnie. I tylko jej było żal. Bo jak pisałem to jest zdolna kobieta. I nie wiem w jakim stopniu to jej wina, a na ile braku sensownych propozycji.

A skoro mowa o nadobecności. Dowiedziałem się, że w drugim sezonie reality show Good Luck Guys Polska ma się gościnnie pojawić Adam Woronowicz. No ten chyba nie zna słowa nie, na propozycję. No, chyba że chce, by ludzie się nim przejedli i na jego widok mieli odruch wymiotny.

8 IX 2025

Oj pecha ma Herbert H. Heebert (Jerry Lewis) bohater komedii Kochaś/ The Ladies Man. W dniu zakończenia szkoły, którą kończy jako prymus, panuje oświadczyć się swojej dziewczynie. Ale tuż przed tym wiekopomnym wydarzeniem, dowiaduje się, że jest zdradzany. Postanawia a) trzymać się zdała od kobiet b) wyjechać do wielkiego miasta. Pierwsze mu się udaje, drugie nie bardzo. Albowiem znajduje lokum i pracę w domu pełnym kobiet.

Choć film jest z 12961 roku, nadal bawi. Przede wszystkim to zasługa Lewisa, który był niesamowitym komikiem. Grał całym ciałem, do tego niesamowita praca twarzą, mimiką. Widać, że np. Jim Carrey mocno się na nim wzorował. Film zachwyca też od strony wizualnej. Dekoracja nadal robi wrażenie, to po prostu jeden, wieli domek dla lalek. A wprowadzenie bohaterek, to dopiero cacuszko. Wybitna choreografia, praca kamery, wszystko w rytmie muzyki. To trzeba obejrzeć. Może w pewnym momencie zaczyna nużyć (sekwencja programu na żywo nadawanego z domu) jednak nie można całości odmówić pewnego uroku.

Ciekawostki. Film nakręcono głównie na jednym z największych planów zdjęciowych, jakie kiedykolwiek zbudowano. Pełnowymiarowa replika wielopiętrowego domu , skonstruowana tak, aby umożliwić ruch kamery, zajmowała całą scenę zdjęciową na zapleczu studia Paramount. W wywiadzie z 2008 roku Mel Brooks przyznał, że to on napisał oryginalny scenariusz do tego filmu, ale ponieważ większość jego pracy została usunięta z wersji finalnej, poprosił o usunięcie jego nazwiska z napisów końcowych. W filmie pozostało kilka jego komediowych skeczy, w tym scena, w której Jerry Lewis odkurza gablotę z trofeami i wypuszcza z niej żywe motyle.

7 IX 2025

Seans w starym kinie. Wojna państwa Rose. Gdy mam wymienić najlepszy film o miłości, pierwszy, jaki mi przychodzi na myśl, jest właśnie ten w reżyserii Dannyego DeVito.

Czyż ta historia tytułowego małżeństwa nie jest prawdziwa? Ile związków tak pięknie się zaczyna, a kończ, może nie tak dramatycznie, też takimi awanturami i złośliwościami.

Po latach obejrzany nadal mnie bawi, choć to bardzo czarny humor. Ale też zachwyca wizualnie. Miejscami można by pomyśleć, że jego twórcą jest Tim Burton. A na samym początku to nie raz miałem wrażenie, że Wes Anderson później się wzorował na nim. Nadal zachwyca mnie aktorsko Turner, Douglas, DeVito. Ta chemia między nimi.

A na koniec ciekawostki małe. Klienta, który słucha opowieść gra Dan Castellaneta, czyli Homer Simpson. Producentem obu produkcji jest James L. Brooks. W epizodycznej roli pielęgniarki pojawia się Ellen Crawford, który za kilka lat w Ostry dyżurze, będzie pielęgniarką Lydią.

6 IX 2025

Niebezpieczna gra/In from the Side to brytyjski romans rozgrywający się w środowisku graczy drużyny rugby. Mark (Alexander Lincoln) jest nowym graczem w drużynie B. Warren (Alexander King) to gwiazda drużyny A. Obaj mają parterów i pozycje w drużynach. Jednak pożądanie zwycięża. Muszą ukrywać swoje uczucie, bo gdyby sprawa wyszła na jaw członkowie obu drużyny mogliby to źle odebrać.

Film miewa swoje dobre momenty, wątki jak np. wątek problemów z alkoholem jednego ze sportowców, świetną ścieżkę dźwiękową, kilka świetnych zdjęć, w tym finałowego meczu. Trochę też ma dłużyzn, czasami skręcą w stronę kiczowatego romansidła (Boże Narodzenie). Ogólnie jednak da się obejrzeć. Bohaterowie dość ciekawie sportretowani, nie tylko głowni, ale i drugoplanowi. Jest w tej historii jakiś klimat. Na wieczorną randkę się nada.

5 IX 2025

Od kilku dni czekam, aż powróci hasło, aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Bo tylko tego brakuję, od momentu, gdy Polska stała się 20 gospodarką świata. Tusk i jego otoczenie serwują propagandę godną Edwarda Gierka. Zastanawiam mnie, kiedy i jak Polacy to odczują. I czy to nie odwróci się przeciwko rządzącym.

A sokoro mowa o odwracaniu się przeciwko miłościwe nam panującym. Barbara Nowacka i rządzący pod wpływem garstki krzykaczy i kleru, poszli na ustępstwa. I edukacja zdrowotna nie została przedmiotem obowiązkowym. I co mammy? Akcja kościołów o wypisywanie dzieci z tych zajęć i kolejną czarną propagandę na temat tak potrzebnych zajęć. Jak widać nie warto ustępować przed niektórymi, bo biorą to za słabość.

4 IX 2025#

Człowiek po przebudzeniu źle się przeciągnie, a potem cały dzień chodzi obolały. Ta starość z każdym dniem robi coraz mniej zabawna.

3 IX 2025

Podobno miał być jednym z najważniejszych współczesnych światowych polityków. Podobno miało go czekać wspaniała międzynarodowa kariera. A kończy się na zostaniu komentatorem w propagandowym kanale. Tak kończy się łamanie konstytucji, szczucie na innych. Ale jakoś mi nie szkoda Andrzeja De.