Męczący to był tydzień. Te badania, trwające prawie dobę, dały mi w kość. Była też szansa na spełnienie pewnego marzenia i nie wyszło. A było o włos. Na wyciągnięcie ręki, ale się nie udało. Niby nic wielkiego, ale zawsze jakiś żal jest. Teraz tylko czas utulić ten żal/żalik.
16 VIII 2025
Od kilku dni pewna piosenka na bezczela chodzi mi po głowie. Tak hula i hula, niczym szalona krasula. Po wyszukaniu jej na twojej tubie okazało się, że, w tym roku, mija 40 lecie jej triumfu na festiwalu w Sopocie. O to ona.
15 VIII 2025
Ostatnio obejrzałem Kolor pieniędzy. Czyli taki średni sequel Bilardzisty. I tak oglądając ten film uzmysłowiłem sobie, że to był taki etap kariery Toma Cruise miał ambicję. Od lat ten aktor, nie grał w niczym ambitniejszym, z ciekawymi kolegami u boku. A przecież grał i z Newmanem, Hoffmanem, Pacino, Streep, Grał i u Spielberga, Kubricka czy Manna. A tak mniej więcej od 2007 od Ukrytej strategi, w jego filmografii mamy kino rozrywkowe. Jakby ambicję przygasły, a górę wzięła megalomania, by pokazywać się światu jako jego zbawca. Jakby filmy, głównie cykl Mission Imposible, miały leczyć, zagłuszać jakieś kompleksy. Przyznaje nie jestem jego fanem, ale w filmach, w których grał łajdaków trochę, jak Wywiad z wampirem, Magnolia albo Urodzony 4 lipca, pokazał, że nie jest złym aktorem, że coś w nim drzemię ciekawego.
14 VIII 2025
Mam dylemat. Które dźwięki ostatnio dobiegające z ekranu tv są bardziej irytujące. Pojedynek toczy się pomiędzy darciem japy przez Karola Nawrockiego, a zwiastun nowego sezonu Twoja twarz brzmi znajomo. Śpiew pan Steczkowskiej i Walewskiej wprost wwierca się w głowę. Aż człowiek ma ochotę przyrzec, że nie będzie robił nic złego i obieca poprawę. Byle to się skończyło.
Czekając na badanie w przychodni ciekawy dialog słyszałem. Dwie panie w starszym wieku, najpierw zachwycone Karolem N, a potem koncert antyszczepionkowy. I aż się zastanawiałem, skoro panię, tak nie ufają współczesnej medycynie, to czemu przychodzą do lekarza, a nie leczą się u znachora.
13 VIII 2025#
Najbliższe prawie 24 godziny spędzę, aż chciałoby się napisać, że z Jackiem Bauerem, ale nie. Przez najbliższą prawie dobę za towarzysza boju mam holtera.
Człowiek stoi pod prysznicem z mokrą głową i zastanawia się, czy umył już głowę, naniósł szampon, czy też jeszcze nie. SKS na pełnej parzę.
Chyba musiał być niezły przepływ karmy. Gdy ja w jednym markecie pomagałem pewnej staruszce pokroić chleb, w innym, mnie więcej w tym samym czasie, moja mama otrzymała pomoc. Wiem, nieprawdopodobne, ale prawdziwe, potrafię być miły.
12 VIII 2025#
Ciężka bywa dolna fana. Dowiaduję się taki fan, że na Epic Dram będzie serial Miss Austen z jedną z jego ulubienic, Keeley Hawes. I co, i pstro. Człowiek dostaje 4 godziny nudy.
Bo i intryga małociekawa. Cassandra Austen, siostra zmarłej pisarki Jane, chcąc chronić jej spuściznę i chyba reputację szuka listów po pisarce i większość niszczy. Do tego dochodzi stadko mało ciekawych, papierowych bohaterów. A już dobiła Hawes. Do tej pory grała ciekawe postaci, grała zawsze z jakąś pasją, uczuciem, przykuwała uwagę. A tutaj głównie się snuję z jakąś irytującą manierą. I aż widza wszystko zaczyna uwierać oglądając kolejne minuty tej produkcji.
11 VIII 2025#
Magda Umer w Kwiatkach polskich na niedzielę, powiedziała, że należy do pokolenia JP I (Jeremi Przybora). Też czuję się przedstawicielem tego pokolenia. Od dziecka fascynował mnie Kabaret Starszych Panów. Pierwszy raz obejrzałem będąc bardzo nieletnim osobnikiem. Może nie wszystko rozumiałem, ale chłonąłem to jak gąbeczka. I ta dekoracja malowana, i Kwiatkowska,i Czechowicz, czyli Miś Uszatek. No i stało się, co się stało i jestem, jaki jestem, a wszystko przez wczesne obcowanie w twórczością duetu Przybora Wasowski.
10 VIII 2025
Mieliście kiedyś po zakończonym seansie filmowy, że nie wiedzieliście, czy film był dobry, czy zły? Prowadziliście monolog wewnętrzny, czy film był ciekawy, czy nudny? Ja tak mam po francuskim filmie z 2018 roku Sorry Angel
Plaire, aimer et courir vite.
Historia romansu studenta Arthur (Vincent Lacoste) ze starszym pisarzem Jacques (Pierre Deladonchamps). Nie jest to prosta historia. Jacques jest chory, ma skomplikowaną historię uczuciową, bywa chimeryczny. Arthur jest młody, trochę lekkoduch, sam bada swoją orientację.
Z jednej strony to ciekawa historia, z drugiej czasami ma w sobie coś z pretensjonalnego romansu. Nieraz się dłuży, ale nadal byłem ciekawy co dalej. Na pewno film jest dobrze zagrany. W temacie aktorów nie mam się czego czepiać. Na plus ścieżka dźwiękowa, w tle całkiem fajne piosenki. I jak napisałem na początku tak do końca końców nie wiem, co o tym filmie sądzić.
9 VIII 2025
Joanna Pacuła, Polka, która przez chwilę była rozpoznawalna w Hollywood. Chyba miała szczęście znaleźć się na Zachodzie w odpowiednim czasie (tuż po wybuchu stanu wojennego, gdy Polska była na ustach wszystkich) plus pewne znajomości (Polański, Czyżewska). Od lat media w Polsce jej legendę.
O tym, że odrzucała rolę w filmach 9 1/2 tygodnia czy Nagi instynkt/ A wszystko, to przez zazdrosnego partnera, który nie chciałby aktorka rozbierała się i grała w scenach erotycznych. Gdy w tym pierwszym, to jeszcze mogłaby być brana pod uwagę, wtedy była na fali znoszącej, to w przypadku tego drugiego śmiem wątpić. Rolę Catherine Tramell proponowano aktorka, które wtedy były na topie. Pacuła już nie zaliczano do tego grona. Jednocześnie aktorka swoje wdzięki pokazywała w takich produkcjach jak Mężowie i kochankowie, Słodkie kłamstwa, Pocałunek, Czarny lód.
8 VIII 2025&
. Oglądały to miliony widzów.
