18 II 2011

Po wczorajszej z R wiem, że nie tylko ja mam można powiedzieć dwie różne daty urodzin. Oficjalna ta co w metryce i ta którą mam w swoich głowach. Według tej drugiej jesteśmy oczywiście znacznie młodsi. Jestem ciekawy czy należy to tłumaczyć naszą próżnością, brakiem pogodzenia się z upływającym czasem, a może znakiem zodiaku-Bliźnięta. Jak to R określa popierdoleniec bliźniaczy. Dość ciekawa to przypadłość. Oboje przecież jesteśmy ludźmi dość mądrymi,  nie  przesadnie dbającymi o wygląd, pod kopułkami mamy w porządku a wiek nas może nie dobija ale słaba akceptacja jest.  Tylko czasami mamy problem, jak ktoś na zapyta o wiek która liczbę podać.

Chyba tylko kwestia czasu jest kiedy pan Dobieniecki, mąż pierwszej sierotki IV RP, przyjemnie nazwisko żony. Z dumą będzie mógł nosić nazwisko Kaczyński. Ciekawe czy ją naprawdę kocha czy ten związek wyszedł z jego wyrachowania. Facet po tatusiu zaliczył lewicę potem romans z córką członka PO by wylądować w małżeństwie księżniczki Pisowskiej. Szybka ciąża jeszcze szybszy ślub i chłopaczek się ustawił.

17 II 2011

Popołudniu przez okno miałem niezłe widowisko. Pijany w trzy dupy facet szedł a właściwie próbował iść. Co chwila lądował w śniegu i w nim mniej lub bardziej się tarzał. Były nieudolne próby wstawania potem parę kroków i znowu łup na ziemię. Myślę, że szybciej dotarł by na czworaka. Swoją droga jak to jest tyle razy pijak upada i nic sobie nie złamię.

Spotkanie z R jak zawsze poprawiło mi humor i dało niezłą rozrywkę. Oboje się nakręcamy i się hihramy.

Doktorek został ofiarą  mojej ostatniej alergii na informację. Dziś tłumaczył na tvn24 konferencję a ja nie miałem siły jej oglądać. Widziałem tylko fragmenty. Może nie jestem obiektywny ale uważam, że on radzi sobie świetnie. Bardzo płynnie i rzeczowo to robi.

16 II 2011

Od kilku dni obserwuję u siebie znużenie informacjami. Nie mogę spokojnie oglądać „Faktów” czy też „Informacji” o tvn24 nie wspomnę. Szybko się nudzę i mykam na inny kanał. Najwidoczniej na jakiś czas ma dość ciągle tych samych gadających głów wiecznie na te same tematy. Przestałem nawet oglądać program Andrzeja Mrozowskiego „Tak jest” i wróciłem do „Jaka to melodia?”. Jedną banalność zmieniłem na inną banalność. Ta druga chociaż jest z dodatkiem muzyki.

15 II 2011

Tydzień urodzinowy. Wczoraj miła Jarek, mój gay-kuzyn, dziś M, w niedzielę Anuśka. Jednak tylko będzie jedno spotkanie z A. pozostałe to życzenia przez telefon. Trochę tego żałuje bo mimo wszystko mam ochotę na spotkań z M. Po wczorajszym liście od Ł mam ochotę zrobić sobie t-shrt z napisem „Uwaga przebywanie w moim towarzystwie prowadzi do depresji”.

14 II 2011

Dzień w emocje obfitujący. Do południa wizyta w urzędzie pracy. Kompletnie niepotrzebna. Proponowano jak napisać cv, list motywacyjny dostałem spis stron internetowych z ogłoszeniami ( jakby nie istniał wujek gogle ). Mimo, ze poniedziałek i wczesna pora urzędniczki tam pracujące wyglądały na kompletnie zmęczone. Czyżby była to choroba zawodowa jakaś. Po południu dostałem maile od Ł. Dostało mi się w nim. Jaki to ja jestem dołujący że przez mnie miewał stany depresyjne. Cóż 7 lat z dziewczyną w tym małżeństwo by nagle szeprias jestem gayem w depresję go nie wpędzało.  Rozkoszny człowiek. Dziwne ten list mnie nakręcił. do działania najwidoczniej mnie motywuje złość wściekłość. Zastawaniem się czy to nie jednostka chorobowa

13 II 2011

Chyba najgorsze dla ludzi uprawiających zawody artystyczne, takie w których najważniejsza jest kreatywności jest wypalenie. Dziś zauważyłem je u dwóch dziennikarzy związanych z tvn-em. Pierwszy to Olivier Janiak. Obejrzałem rano po dłuższej przerwie „Co za tydzień”. Kiedyś byłem fanem tego programu. Dziś oglądałem i byłem znudzony. Program rozkosznie o niczym. O tym, jacy polscy celebryci są puści. Prowadzący stracił swój urok i wdzięk. Czułem, że wyglądał sam na znudzonego i cóż jest coraz mnie bystry. Rutyna jednym słowem. Drugi przypadek to Tomasz Stanecki. Obejrzałem na tvn24 jego autorski program „Ciąg dalszy nastąpi(ł)”. Rozczarowałem się. Zapowiedzi były bardzo ciekawe a wyszedł długi i dość mdły program. Zamiast skupić się na ważnych wydarzeniach mamy kupę dupe relil. Dziś był np. materiał o tym, że w lutym 10 lat temu był atak zimy. Wolałbym żeby w jednym programie był omówiony cały miesiąc a nie praktycznie tydzień. Najwyraźniej Durczok miał rację pozbywając się z „Faktów” Staneckiego, facet stracił pazur.

12 II 2011

Wieczorem zafundowałem sobie seans „Jedź, pij, kochaj się”. Julię Roberts kocham od lat, z chwilą gdy zobaczyłem zwiastun „Pretty woman”. Jak usłyszałem jej śmiech wiedziałem, to jest to J.  Film polecam ludziom na zakręcie. Takim którzy czują że ich życie się wymyka z rąk. Urocze widoki Włoch, Indii, Balii. Film więc to urocza pocztówka, ładnie skadrowana plus różne filozofie przypisane dla danego kraju.  Zwłaszcza ujmują mnie Włochy. W tym kraju jestem zakochany. Jedz nie jest  zbytnią landrynką chociaż może za długi ale w tle ładni faceci. W tym James Franco. Polecam z nim obejrzeć odcinek „30 Rock” w którym zagrał samego siebie. Każdej polskiej gwieździe życzę choć połowę takiego dystansu do siebie jaki on zaprezentował.

11 II 2011

Są różne metody ocieplania wizerunku. A to dzieci na przykład. W tym tygodniu nowy sposób został zaprezentowany i to dość specyficzny na granicy makabry. Robert Kubica i jego wypadek. Najpierw Jarosław Kaczyński napisał do kierowcy list który ukazał się w „Fakcie” A dziś kardynał Dziwisz przekazał kierowcy za pośrednictwem dziennikarza TVN 24 relikwie Jana Pawła II. Jakoś nigdy Dziwisz nie poważałem. Zawsze dla mnie był tylko sekretarzem. Gdyby  nie posada u papieża wątpliwe czy by osiągnął takie zaszczyty jakie go spotkały. Nie ma dla mnie charyzmy, intelektu wielkiego, osobowości. A już zgoda na pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu sprawiła, że jego niskie akcję spadły jeszcze niżej.

10 II 2011

Jeśli PO ukarze posła Węgrzyna tylko karą finansową ( najwyższa to tysiąc złotych) może stracić więcej niż sobie wyobraża. Odnoszę wrażenie, że góry partii zapomniały dzięki czyim głosom wygrały wybory parlamentarne. To ludzie młodzi dali jej zwycięstwo. A ludzie młodzi są wyczuleni na sprawy tolerancji. Platforma zawsze aspirowała do partii europejskiej. Więc teraz przed nią egzamin na europejskości. Czy okaże się partią zaściankową, na granicy ksenofobii czy też partią nowoczesną, otwartą światopoglądowo.

9 II 2011

Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami… to chętnie bym popatrzył. powiedział Robert Węgrzyn poseł PO. Wypowiedz za którą w kraju normalny polityk byłby skończony. U nas pan się tylko zaczął rozkosznie rechotać. Wypowiedz a była skrajnie seksistowska b homofoniczna.  Czy w Polsce powstanie partia liberalna nie bojąca się  kościoła katolickiego. Polska lewica jest zacofana w stosunku do lewicy europejskiej. Nie walczy o prawa mniejszości, prawa kobiet, sprawy związana z ekologią. Za dużo u nas partyjnego betonu pamiętającego czasy PRL-u. I to się nie zmieni dopóki liderem jest Grzegorz Plastuś Napieralski. Jest jeszcze jedna sprawa związana z powyższą wypowiedzią. Trochę lepszy odbiór przez społeczeństwo lesbijek niż gayów. Dwie dziewczyny razem mieszkająca, idące pod rękę, całujące się na powitanie nie wzbudzają takiego oburzenia, takiej sensacji czy domysłów jak gdy to samo robi dwóch facetów. .